Nowy numer 16/2018 Archiwum

Łowickie Euro

– Nie dość, że ochrypłem, dopingując naszą drużynę, to jeszcze przy hymnie, bramkach i czerwonej kartce Szczęsnego rozbeczałem się – mówi Marek Majcher.

Na godzinę przed meczem Polska–Grecja na błoniach, gdzie utworzona została Łowicka Arena Futbolu, na brak emocji nie można było narzekać. Tysięczna grupa kibiców w biało-czerwonych koszulkach z pomalowanymi twarzami, zaopatrzona w szaliki i trąbki, skandowała „Polska! Biało- -Czerwoni!”. Eksplozję emocji wywołała już ceremonia otwarcia, którą łowiccy kibice oglądali na 20-metrowym telebimie. Potem temperatura rosła z minuty na minutę. Pierwsza bramka strzelona przez Polaków poderwała wszystkich z krzeseł, podobnie jak wyrównujący gol Greków czy czerwona kartka Szczęsnego.

– Cieszę się, że nasze miasto umożliwiło nam wspólne oglądanie wszystkich meczów naszej reprezentacji, a także mecz finałowy. Łowicz ma wiele powodów do dumy. Każde miasto chciałoby mieć – tak jak my – swojego reprezentanta w drużynie. My mamy Macieja Rybusa – mówi Stanisław Gajda, który jednym tchem dorzuca inne powody do zadowolenia, ot, choćby logo mistrzostw stylizowane na łowicką wycinankę. Strefy zorganizowały także m.in. Kutno i Łęczyca. Na jeden dzień mobilna strefa kibica zawitała również do Krośniewic i Żyrardowa. Mimo wcześniejszych przymiarek, z powodu wysokich kosztów strefy nie powstały w Sochaczewie, Rawie Mazowieckiej i Skierniewicach.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma