• facebook
  • rss
  • Drogi przebudzenia

    dodane 09.08.2012 00:00

    W poniedziałek 6 sierpnia po Mszy świętej koncelebrowanej, którą w katedrze łowickiej odprawił bp Andrzej F. Dziuba, na Jasną Górę wyruszyła XVII Łowicka Piesza Pielgrzymka Młodzieżowa.

    W homilii biskup ordynariusz zachęcał pielgrzymów, którzy w tym roku wędrują pod hasłem: „Kościół naszym domem”, by w Kościele pielgrzymim, jaki stanowią, nie zabrakło jego znamion: świadectwa słowa Bożego, przeżywanej liturgii, której centrum jest Eucharystia, i diakonii, a więc wzajemnej posługi, życzliwości, uśmiechu i gotowości przemiany.

    Pielgrzymujący w dziewięciu grupach (białej, biało-żółtej, czerwonej, cytrynowej, brązowej, błękitnej, fioletowej, pomarańczowej i zielonej) pątnicy po 9 dniach rekolekcji w drodze przed tron Pani Jasnogórskiej dotrą 14 sierpnia. Podobnie jak w latach ubiegłych, gros osób stanowią ludzie młodzi: uczniowie, studenci, młode małżeństwa, wśród których wielu na pielgrzymi szlak wyruszyło po raz pierwszy. – To jest mój debiut pielgrzymkowy – przyznaje Kamil Suplewski. – Na razie jestem trochę onieśmielony tym, co dzieje się naokoło. I choć jeszcze nie odnajduję się w tym klimacie, wierzę, że z każdym kilometrem będzie lepiej. Ufam, że hasło pielgrzymki stanie się faktem w moim życiu, że spotkam żywego Chrystusa, w którego domu poczuję się jak u siebie. Mam nadzieję, że ta pielgrzymka będzie przełomem w moim życiu, w którym działo się wiele złych rzeczy, że to będzie kamień milowy do mojego przebudzenia – wyznał Kamil. Wśród pątników udających się z Łowicza na Jasną Górę nie brakuje też tych, którzy liczą już wiele wiosen. – Idę po raz 10., żeby podziękować Matce Przenajświętszej za dotychczasowe zdrowie, jakie mi daje, i za wszystkie łaski, jakich doświadczam – mówi Zbigniew Łopatka. – To dzięki Niej żyję, chodzę, choć mam już 68 lat. Idę z młodzieżą, bo czuję się młody duchem. Byłem nawet trzy razy w Lednicy – podkreśla pan Zbigniew. Jak zawsze opuszczających Łowicz pątników żegnali mieszkańcy, którzy – na widok dużego drewnianego krzyża z napisem: „Za siebie i za bliźniego” – ocierając łzy, szeptali swoje intencje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół