• facebook
  • rss
  • Zapomniane rocznice

    Marcin Kowalik

    dodane 14.09.2012 15:39

    Minie jeszcze 15 czy 20 lat i na uroczystościach rocznicowych nie będzie miał kto trzymać sztandaru.

    Ostatnio uczestniczyłem w kilku wydarzeniach celebrujących ważne daty historii Polski. Zarówno 15 sierpnia w Łowiczu, podczas uroczystości rocznicowych Bitwy Warszawskiej, czy 31 sierpnia w Głogowcu niedaleko Kutna, w rocznicę Porozumień Sierpniowych, zabrakło mi spontaniczności, a już najbardziej młodych ludzi. Jeżeli ujrzałem młode twarze, to tylko w pocztach sztandarowych. Podobnie wyglądają niektóre obchody związane z wybuchem II wojny światowej. Opowiadał mi Alfred Nowiński, badacz lokalnej historii, że w szkole, obok której mieszka, 1 września delegacja dzieci razem z nauczycielką wsiadła do samochodu  i udała się na pobliski cmentarz, żeby złożyć kwiaty na grobach żołnierzy. Szybko i po sprawie. Dodam tylko, że szkoła nosi nazwę Bohaterów Bitwy nad Bzurą. Wygląda na to, że nowe pokolenia bardziej przyciąga widowiskowość niż wzniosłość wydarzenia. Na twarzy ludzi pamiętających II wojnę światową podczas wrześniowych uroczystości widać zadumę, nieraz łzy. Młodzi potrzebują innych wrażeń. Stąd może fenomen odtwarzania wydarzeń historycznych. Rekonstrukcje bitew przyciągają tłumy. O wiele więcej osób chce doświadczyć tego, co przeżywali ludzie kilkadziesiąt lat temu, niż stać przed pomnikiem i śpiewać patriotyczne pieśni. Wkrótce zabraknie jednak tych, którzy naprawdę przeżyli koszmar okupacji. Widowiska historyczne też przestaną przyciągać tłumy. Czy za kilkanaście lat wydarzenia z września 1939 r. będą upamiętniane w jakikolwiek sposób? Obawiam się, że powoli odejdą w zapomnienie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół