• facebook
  • rss
  • Niby przegrał, a wygrał

    Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 43/2012

    dodane 25.10.2012 00:00

    Po obejrzeniu profilu obrażającego Jana Pawła II i Matkę Bożą Daniel Grobelny z Sochaczewa wniósł sprawę do prokuratury. I choć później sąd nie dopatrzył się przestępstwa, strona internetowa została zablokowana.

    Ponad pół roku temu Daniel Grobelny, przeglądając Facebook, natrafił na stronę, która w ordynarny sposób przedstawiała bł. Jana Pawła II. Za pomocą obelżywych komentarzy połączonych ze zdjęciami obarczała papieża winą za pedofilię w Kościele, ale także sugerowała, że był on sprawcą molestowania seksualnego dzieci.

    Poza papieżem na profilu obrażana była także Matka Boża, którą porównywano do kobiet lekkich obyczajów. Poruszony sochaczewianin postanowił zgłosić sprawę do prokuratury. Z prośbą o pomoc zwrócił się także do senatora Marka Martynowskiego.

    Pominięto Matkę Bożą

    – Prosząc o pomoc prawną senatora, jednocześnie złożyłem doniesienie do sochaczewskiej prokuratury. W piśmie wnosiłem, by autor strony zaprzestał rozpowszechniania obelżywych i kłamliwych informacji o Janie Pawle II i Matce Bożej – mówi Daniel Grobelny. – Prokuratura w Sochaczewie wstępnie sprawdziła sprawę, a potem wszczęła postępowanie o obrazę uczuć religijnych, twierdząc, że mogło dojść do przestępstwa. Niestety, potem sprawa została umorzona z braku wystarczających dowodów – relacjonuje pan Daniel. Warto wspomnieć, że również senator Martynowski złożył podobne zawiadomienie do prokuratury w Płocku. I – co ciekawe – tamtejsza placówka nie chciała nawet wszcząć postępowania. Dopiero po sprzeciwie senatora zmieniła zdanie. Sprawę jednak i tak umorzyła. Tak więc w fazie przyjęcia sprawy dwie prokuratury podjęły inne postanowienia – jedna zdecydowała się na wszczęcie postępowania, druga zrobiła to dopiero po odwołaniu. Daniel Grobelny postanowił złożyć zażalenie do sądu na postępowanie prokuratury w Sochaczewie. W uzasadnieniu, jakie po odwołaniu otrzymał, czytamy: „Jak przyjmuje się w doktrynie prawniczej, przedmiotem czci religijnej jest Bóg pojmowany osobowo lub w inny sposób, a także rzecz, symbol, wizerunek, określone słowa lub imiona, które według doktryny danej wspólnoty religijnej uznawane są za święte, godne najwyższego szacunku, poważania i uwielbienia, w szczególności zaś takie, które wyrażają bezpośrednio obecność Boga lub też stanowią jego znak. Przedmiotem czci religijnej może być zatem sam Bóg, jego wizerunki, sposób przedstawiania, postacie świętych czy Matki Boskiej, określone znaki, rytuały czy słowa mające charakter sprawowania sakramentów. W przedmiotowej sprawie kwestią do rozstrzygnięcia pozostało zatem, czy osoba papieża Jana Pawła II może być obdarzona którymś z wymienionych przymiotów”. Z dalszego uzasadnienia wynika, iż sąd uznał, że nie. Wypowiadane opisy i komentarze potraktowano jako krytykę papieża. Na czterech stronach uzasadnienia Sądu Rejonowego w Sochaczewie nawet jednym słowem nie odniesiono się do obrażania Matki Bożej, o której w doniesieniu była mowa. Dlaczego? Jak twierdzi skarżący, wówczas nie można by umorzyć postępowania.

    Nic się nie stało?

    – Uczestnicząc w sprawie i czytając uzasadnienie wyroku, odniosłem wrażenie, że nie było dobrej woli wyjaśnienia tej sprawy. Mało tego – sąd odniósł się do komentarzy, jakie pojawiały się pod artykułami na portalach internetowych, próbując pokazać, że wpisy oburzonych obrażaniem papieża i Matki Bożej są na podobnym poziomie. Bardzo mnie to dotknęło, bo my nikogo nie obrażaliśmy – tłumaczy pan Daniel. Mimo że sąd umorzył sprawę, strona została zablokowana. Nie było to takie proste, jak sugerowali niektórzy internauci, bo zgłoszenia do zablokowania nie przynosiły skutku.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół