• facebook
  • rss
  • Salomonowy numer?

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 43/2012

    dodane 25.10.2012 00:00

    Problem wywołał wśród mieszkańców Wiskitek i Żyrardowa sporo emocji. Zawrzało na forach internetowych i na sesji powiatu żyrardowskiego.

    Obie strony argumentowały, że nazwa węzła powinna zawierać nazwę ich miejscowości. Zaczęto zbierać nawet podpisy pod petycjami. Ten wysiłek może jednak zniweczyć nowy pomysł GDDKiA. Budowa autostrady A-2 między Łodzią a Konotopą dobiega końca.

    Drogowcom pozostały jeszcze drobne prace wykończeniowe. Upragniony przez kierowców poruszających się autostradą węzeł w Wiskitkach, łączący A-2 z DK-50, został w końcu wybudowany. Być może zakończy to spór o nazwę tego węzła między samorządami Wiskitek i Żyrardowa. Problem ten powstał także w wyniku niekonsekwencji GDDKiA, która na początku informowała o węźle „Wiskitki”, później zmieniając nazwę na „Żyrardów”, by ostatecznie wrócić do pierwotnej nazwy.

    Węzeł „Wiskitki”

    Wójt gminy Wiskitki Franciszek Grzegorz Miastowski już od ponad dwóch lat zabiega, żeby nazwa węzła brzmiała „Wiskitki”. Uważa, że należy się to jego mieszkańcom, którzy ponosili koszty budowy autostrady: wyburzanie budynków, zniszczenie lokalnych dróg i systemów melioracyjnych czy rozjechanie pól uprawnych przez sprzęt budowlany. – Dwukrotnie zbieraliśmy podpisy pod petycją w sprawie pozostawienia nazwy „Wiskitki”. Pierwszy raz dwa lata temu. Niedawno zebraliśmy 4 tys. takich podpisów. Cieszę się, że zaangażowani byli wszyscy mieszkańcy, a także instytucje, które się tu znajdują. Uzyskaliśmy poparcie nawet miejscowego dziekana. Nasze racje co do nazwy argumentujemy tym, że Wiskitki mają bogatą historię, większą niż Żyrardów. Poza tym węzeł leży całkowicie na terenie naszej gminy. Zaniepokojony możliwością zmiany nazwy węzła, kilkakrotnie słałem pisma do GDDKiA z zapytaniami. I za każdym razem otrzymywałem odpowiedź, że węzeł nosi i będzie nosić nazwę „Wiskitki” – mówi wójt Miastowski. Wójt zauważa także, że to pracownicy jego urzędu zajmowali się – na zlecenie wojewody – wszelkimi sprawami administracyjnymi dotyczącymi zbudowanej niedawno obwodnicy Żyrardowa, a także że węzeł drogowy łączący obwodnicę z drogami krajowymi nosi nazwę „Żyrardów”, więc pojawienie się kolejnej takiej samej nazwy wprowadziłoby niepotrzebne zamieszanie. Również pan Wiesław, kierowca tira z Wiskitek, uważa, że lepsza byłaby nazwa węzła pochodząca od nazwy jego miejscowości. – Ktoś może uważać, że przemawia przeze mnie lokalny patriotyzm, ale kierowcy z trasy pytają: „Jak tam węzeł w Wiskitkach, czy już otwarto zjazdy z autostrady?”. Dla nich to węzeł „Wiskitki”, a nie „Żyrardów” – mówi.

    Węzeł „Żyrardów”

    Jarosław Szafaryn, naczelnik Wydziału Promocji i Kultury Urzędu Miasta Żyrardów, a jednocześnie radny powiatowy, jest rozczarowany sposobem wyboru nazwy dla węzła drogowego w Wiskitkach. – Jako miasto nie uczestniczyliśmy w procesie wybierania nazwy. Zostaliśmy wyłączeni z drogi informacyjnej. GDDKiA nie kontaktowała się z prezydentem ani z radnymi odnośnie nazewnictwa tego węzła. Nie było nawet żadnych pism informujących, że trwa jakakolwiek dyskusja albo że są w tej sprawie podejmowane jakieś decyzje. Według rozporządzenia ministra, GDDKiA powinna konsultować się z miastem, które leży najbliżej węzła, a tego nie zrobiła – zaznacza. W czerwcu tego roku do urzędników w Żyrardowie dotarły informacje, że węzeł drogowy ostatecznie ma nosić nazwę „Wiskitki”. To wywołało wśród nich zaskoczenie i pobudziło grupę ludzi do działania. – Oczywiste było dla nas, że węzeł – wzorem sąsiednich – będzie nosił nazwę miasta – mówi J. Szafaryn.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • kasia2000
      21.11.2012 22:36
      Fantastycznie, cieszę się z takiego rozwoju sprawy. Pozdrawiam Marcinie
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół