• facebook
  • rss
  • Myjnia zarabia na kościół

    Marcin Kowalik

    dodane 05.11.2012 12:06

    Proboszcz nowej parafii z Mszczonowa postawił samoobsługową myjnię samochodową, żeby zarabiała na budowę świątyni. Mieszkańcy miasta różnie reagują na tę inwestycję.

    Nie brakuje głosów krytycznych. Parafialna myjnia najbardziej nie podoba się tym, którzy „wierzą w Boga, ale do kościoła nie chodzą”. Nie podają jednak sposobu, w jaki zdobyć pieniądze na wybudowanie świątyni. Dla nich najlepiej byłoby, żeby nowego kościoła w ogóle nie było. Rozsądne myślenie, bo i tak tam nie wstąpią. Nie wiem, czy zdają sobie sprawę, że koszt wybudowania niedużego kościoła to dziś ok. 5–8 mln zł.

    Obok placu, na którym ma być zbudowany kościół, stoi market dobrze znanej w Polsce sieci handlowej. Piszę "ma być zbudowany", bo zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego jeszcze nie zostały wprowadzone. Procedury urzędnicze są dość skomplikowane, ale jest szansa, że w kwietniu zapadnie ostateczna decyzja. Na razie nie słychać protestów przeciwko budowie kościoła. Pewnie dlatego, że decyzja o powstaniu parafii zapadła kilka lat temu. Gdyby dzisiaj chciano utworzyć nową parafię w Mszczonowie, chyba nie obyłoby się bez głosów sprzeciwu. Przykładem jest Łowicz i protest mieszkańców dzielnicy Górki. Efekt? W stolicy diecezji nowego kościoła nie będzie. Obok działki przeznaczonej pod budowę świątyni stanął jednak market. Tej samej dobrze znanej w Polsce sieci handlowej. Zarówno w Mszczonowie, jak i w Łowiczu przeciwko budowie marketów nie protestowano.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół