• facebook
  • rss
  • Ukochał swoją ojczyznę

    Marcin Kowalik

    dodane 05.11.2012 23:48

    W niedzielę 4 listopada w kościele oo. pijarów w Łowiczu odprawiono Mszę św. w intencji eurodeputowanego śp. Filipa Adwenta i członków jego rodziny.

    Eucharystii przewodniczył bp Józef Zawitkowski. W homilii podkreślił postawę patriotyczną śp. F. Adwenta, jego umiłowanie do języka ojczystego i do Polski. Mszę św. z udziałem pocztów sztandarowych NSSZ "Solidarność" Ziemi Łowickiej oraz NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" Powiatu Łowickiego koncelebrował rektor Kolegium Pijarów w Łowiczu o. Marian Galas. Po Mszy wystąpiła aktorka scen warszawskich Barbara Dobrzyńska, która w programie patriotyczno-religijnym przedstawiła również fragmenty pamiętników F. Adwenta. Nad całością czuwał Komitet Organizacyjny pod przewodnictwem Magdalena Szymańskiej-Topolskiej.

     

      Barbara Dobrzyńska, aktorka scen warszawskich
    Marcin Kowalik/GN
    Filip Adwent urodził się w 1955 roku w Strasburgu we Francji, w rodzinie polskich emigrantów. Jego matka, urodzona już we Francji, była pracownikiem Rady Europy. Ojciec znalazł się we Francji w 1939 roku, gdzie trafił z Wojskiem Polskim.
    Filip Adwent był absolwentem Akademii Medycznej w Strasburgu. Od czasu stanu wojennego działał na rzecz pomocy Polsce i Polakom, za tę działalność odznaczony został w 1995 roku przez ministra zdrowia i opieki społecznej. W 1996 roku postanowił na stałe zamieszkać w Polsce. W czerwcu 2004 r. został wybrany na deputowanego w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

     

      Bp Józef Zawitkowski i Alicja Adwent, wdowa po śp. Filipie
    Marcin Kowalik/GN
    Filip Adwent nie bał się poruszać na forum europejskim spraw dotyczących aborcji. Znany był jako obrońca nienarodzonych. Zajmował się także problemami rolnictwa, wykazując się dużą wiedzą, w czym pomogły mu studia na SGGW. Był szanowany za swoją bezkompromisowość w piętnowaniu zła. Zmarł w wyniku ran odniesionych w wypadku samochodowym, do jakiego doszło 18 czerwca 2005 r. koło Grójca. Na miejscu zginęli jego 19-letnia córka Maria i ojciec Stanisław. W wyniku wypadku zmarła także jego matka Joanna. Okoliczności zdarzenia do dziś nie zostały w pełni wyjaśnione.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Wrzosowisko
      19.11.2012 08:12
      Poseł Adwent głośno i bezkompromisowo wypowiadał się na temat aborcji, bronił życia poczętego, był lekarzem, jego wypowiedzi były mocne merytorycznie, oparte na wiedzy, a nie na mniemaniach. Poseł Adwent mówił o Polsce, jej historii, o tzw. „wypędzonych Niemcach”, nie pozwalał fałszować historii, nie pozwalał plugawić jej terrorem poprawności politycznej. Był nieugięty, konsekwentny i… skuteczny! To w państwie prawa było jego największą winą! Gdy posłowie, jak pawiany, skaczą po krzesłach sejmowych, gdy udzielają wywiadów w stylu „coś tam, coś tam robię”, gdy w „tok showach” potwierdzają co chwilę, że są nieukami, to wtedy jeszcze są tolerowani, ale biada tym, którzy chcą coś naprawdę zmienić, chcą pracować i gdy są skuteczni. Takich się albo kompromituje… albo giną „w niewyjaśnionych okolicznościach”!
      Lusia Ogińska
    • Wrzosowisko
      19.11.2012 08:19
      Alicja i Filip
      Filipowi Adwentowi ku wiecznej pamięci

      W tamtym pożegnaniu wzniosłych słów nie było;
      drgały w suchych liściach w zaroślach cierniowych,
      gdy na wojnę ruszał – to go niosła miłość,
      był jak polski „żołnierz – na wszystko gotowy!”

      Czy to boskim sądem, czy diablim przekleństwem
      zatrzymana chwila, i zastygło serce…

      Stała oniemiała w sukience miodowej
      dłonie zaplecione na różanych liściach
      on na jej pytania nigdy nie odpowie,
      łza światłem wibruje zastygła jak kryształ.

      Już go nie zapyta, nie zapyta więcej,
      jak ma żyć bez niego, gdy jej zabrał serce.

      Tylko gaje leśne, strumyki i miedze,
      rozpłataną duszę echem niosą tęskniąc,
      tylko maki polne, tylko ptaki wiedzą,
      że czas się zatrzymał, zagarnął ich przeszłość.

      Żeby móc ich miłość pojąć i zrozumieć,
      trzeba umieć umrzeć i żyć trzeba umieć…




      L.Ogińska
    • hetman40
      19.11.2012 16:53
      Serdecznie dziękuję Panu Marcinowi Kowalikowi za przypomnienie sylwetki wielkiego Polaka w art. „Ukochał swoją ojczyznę”. Doktor Filip niewątpliwie zasłużył na zaszczytne miejsce w naszym Narodowy Areopagu. Miałem szczęście i wielką przyjemność poznać go na otwartym spotkaniu w Lublinie. Znałem już wtedy Jego książkę „Dlaczego Unia Europejska jest zgubą dla Polski”. Podzielałem tę opinię. Oboje z żoną mieliśmy okazję do bezpośredniej rozmowy z Doktorem. Jesteśmy do dzisiaj urzeczenie Jego niepospolitą osobowością, niezwykła erudycją i działalnością. Pozostajemy pod wrażeniem Jego miłości do ojczyzny i pracy dla ojczystego kraju.

      Doktorze Filipie, Ty nie odszedłeś! Oddzielony smugą cienia od wszystkiego, co było Ci drogie, trwasz dalej na warcie w służbie Ojczyźnie i Narodowi – w Bożej Wieczności – i wstawiasz się za nami.

      A tak na marginesie, to budzą niepokój przypadki, w których giną dużego formatu ludzie w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach.
    • Loo3iigh
      23.11.2012 16:05
      Sylwetkę i działalność ś.p. dr Filipa Adwenta przybliżył mi mój przyjaciel. Osoba Pana Filipa Adwenta jest dla mnie wzorem odwagi i serdecznego zaangażowania w sprawy ojczyzny.
      Z zainteresowaniem przeczytałem, tak potrzebny artykuł, poświęcony pamięci tego wielkiego Człowieka.
      Michał Jóźwiak
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół