• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 48/2012

    dodane 28.11.2012 00:00

    Otym, że Pan Bóg nawet na krzywych liniach prosto pisze, mogli przekonać się gimnazjaliści z Witoni, do których przyjechał raper Dobromir Makowski. Zanim spotkał Jezusa, wychowywał się w poprawczakach i na ulicy.

    Kradł, pił, ćpał i chętnie wdawał się w bójki. Dziś mówi młodzieży, jak nie przegrać życia (s. III). Problemu, co zrobić z wolnym czasem, nie mają mali szachiści ze Skierniewic i Nieborowa. W czasie gdy ich rówieśnicy ślęczą przed komputerem, oni „biją się na desce”, remisując nawet z dorosłymi. O młodych miłośnikach królewskiej gry na ss. IV–V.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół