• facebook
  • rss
  • Poligon przed maturą

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 50/2012

    dodane 13.12.2012 00:00

    Przemysław Jabłoński zafundował polskim uczniom z Białorusi bilety powrotne pod warunkiem, że pieniądze, które mieli odłożone na powrót, przeznaczą na książki.

    Piętnastoosobowa grupa młodzieży ze Społecznej Szkoły Polskiej im. T. Rejtana w Baranowiczach na Białorusi przez tydzień przebywała w Łowiczu. Przyjechali na zaproszenie Przemysława Jabłońskiego, dyrektora Pijarskich Szkół Królowej Pokoju w Łowiczu, oraz Elżbiety Skonecznej, dyrektora Liceum Ogólnokształcącego im. J. Chełmońskiego.

    Po naukę

    To nie była ich pierwsza wizyta w Polsce. Tym razem przyjechali po naukę. Przygotowują się do zdania polskiej matury, która umożliwi im studiowanie w Polsce. – W maju czekają ich egzaminy maturalne, tak jak młodzież w Polsce – mówi Daria Karluk, opiekun grupy. – W zależności od osiągniętych wyników polski konsulat zadecyduje, czy mogą zostać pełnoprawnymi studentami, czy będą musieli poduczyć się na tzw. roku zerowym, żeby poprawić swoje umiejętności w zakresie języka polskiego i wiedzy ogólnej. Pobyt w Łowiczu pozwolił im poszerzyć zasób słownictwa, a także bliżej poznać kulturę i polskie zwyczaje. Uczniowie z Białorusi podzieleni zostali na dwie grupy. Zarówno w Pijarskim Liceum, jak i LO im. Chełmońskiego uczestniczyli w normalnych lekcjach. Poloniści, matematycy, a także nauczyciele geografii specjalnie dla nich większą uwagę skupiali na zagadnieniach, których głębsze poznanie ułatwi zdanie matury. – Prosili o dodatkowe lekcje. Pisali nawet prace klasowe – mówi Krystyna Uczciwek, opiekun grupy ze strony szkół pijarskich. – Uczestniczyli w zajęciach tak, jak nasi uczniowie. Zwiedzili również okolice Łowicza. Pierwszego dnia pobytu pojechaliśmy do Bolimowa, Żelazowej Woli i do muzeum państwa Brzozowskich w Sromowie. Specjalnie na ich życzenie zorganizowaliśmy wyjazd do Muzeum Powstania Warszawskiego i Centrum Nauki Kopernik.

    Wizyta w piekarni

    Dla młodzieży z Baranowicz zorganizowano również wizytę w łowickiej piekarni Marel, w której znajduje się najwyższy w Europie 15-komorowy piec. Spotkała ich tam również niespodzianka, którą były bułeczki nadziewane rodzynkami, niedostępne w żadnym sklepie. Białoruscy uczniowie nie ukrywali, że swojego życia nie wiążą ze swoim państwem. Mają ambitne plany na przyszłość. – Po studiach w Polsce zamierzam wyjechać do któregoś z krajów zachodniej Europy i tam się osiedlić – mówi Julia Daszkiewicz, która chce studiować dziennikarstwo. Swoim wyborem zaskakuje Jana Danielkiewicz, która marzy o studiach w... Akademii Morskiej w Szczecinie. Poprzednia wizyta polskiej młodzieży z Białorusi w Łowiczu miała miejsce kilka lat temu. – Cieszę się, że tym razem w organizację pobytu i noclegów włączyło się LO im. Chełmońskiego – mówi dyrektor Jabłoński. – Wspólnie przygotowaliśmy również upominki w postaci książek, które pomogą im w przygotowaniu do egzaminów. Prezenty wręczono 6 grudnia. Dla Polaków z Białorusi to kolejna miła niespodzianka, bo u nich Mikołaj przychodzi tylko w Wigilię.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół