• facebook
  • rss
  • Wigilia w mieście

    dodane 20.12.2012 00:00

    – Od kilku lat jestem wdową, a moja najbliższa rodzina mieszka 300 km ode mnie, dlatego z wielką przyjemnością przychodzę na wigilię pod ratusz, bo tam zapominam o samotności – mówi Maria Kowalska z Kutna.

    Niemal we wszystkich miastach diecezji na kilka dni przed 24 grudnia odbywały się miejskie wigilie, a także spotkania ze św. Mikołajem. W Kutnie wigilia przed ratuszem poprzedzona była VI Kutnowskim Festiwalem Kolęd, Pastorałek i Piosenek Noworocznych, a także wspólnym strojeniem choinek. Od 14 grudnia na placu Piłsudskiego stanęła żywa szopka z rzeźbami kutnowskich artystów, do której każdego dnia zaglądały tłumy mieszkańców.

    Wigilijne spotkanie, które zaplanowano na niedzielę 16 grudnia, rozpoczęło się od parady Mikołajów, których trudno było zliczyć. Stroje świętego (lub tylko jego nakrycie głowy) założyła orkiestra, a także władze miasta, księża, młodzież, dzieci oraz wielu kutnian. Podobnie jak w latach ubiegłych jako pierwszy życzenia wszystkim mieszkańcom złożył prezydent miasta Zbigniew Burzyński. Dziękował przy tej okazji mieszkańcom, że zechcieli ten dzień obchodzić wspólnie z wielką rodziną, jaką jest miasto. Życzenia do mieszkańców skierowali także ks. Stanisław Pisarek i ks. Jan Dobrodziej. Jak przystało na wieczerzę wigilijną, były śledź, kapusta z grochem i dużo kolęd w wykonaniu laureatów festiwalu. Podczas wigilii trudno było nie zauważyć św. Mikołaja na szczudłach, który wraz z aniołami pozdrawiał mieszkańców. Pomysł wspólnej wigilii chwaliło wielu mieszkańców. – To strzał w dziesiątkę. Dzieci mają radość, a aniołami na szczudłach jestem zachwycona – mówiła Jolanta Jakubiak. – Cieszę się, że z roku na rok to wszystko się rozrasta. Kiedy słucha się kolęd, patrzy na rzeszę Mikołajów, wracają wspomnienia z młodości. Chętnie powracam do wigilii świętowanych razem z nieżyjącymi już rodzicami. Choć te dzisiejsze w naszym domu też mają urok, bo jest akordeon i wszyscy mężczyźni śpiewają kolędy – opowiadała pani Jolanta. Ze wspólnego świętowania zadowolona była także Ewa Pakuła, która przyszła razem ze swoją rodziną, by życzenia złożyć znajomym i sąsiadom. Pomysł włodarzy chwaliła również Beata Jaciubek, której córka Ala śpiewała kolędy. – Jest naprawdę miło. Dzieci są zachwycone. Chętnie biegają za Mikołajami, rozdającymi cukierki. A ja…? Najcieplej wspominam pierwsze wigilie z mężem, a potem te, gdy pojawiły się dzieci. Te dni są tak wyjątkowe, że można je obchodzić kilka razy. W domu, w pracy, przed ratuszem – podkreślała. Na wspólną wigilię mieszkańców zaprosił także prezydent Skierniewic Leszek Trębski. Podobnie jak w Kutnie również w Skierniewicach nie zabrakło potraw wigilijnych, łamania się opłatkiem i wspólnego kolędowania z seniorami z Klubu „Ustronie” i zespołem Marka Kozłowskiego. Dla mieszkańców Sochaczewa natomiast władze miasta przygotowały świąteczny jarmark, spotkanie ze św. Mikołajem, paczki ze słodyczami, występy artystyczne, kolędy, rozstrzygnięcie trzech konkursów, wspólne dekorowanie miejskiej choinki i zapalenie na niej świateł. Organizatorzy spotkania bożonarodzeniowego nie zapomnieli też o potrzebujących. Niedzielną zabawę połączono z akcją charytatywną – zbiórką zabawek i artykułów papierniczych, które trafią do najmłodszych pacjentów Oddziału Onkologii Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół