• facebook
  • rss
  • Zdechniesz
w więzieniu


    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 11/2013

    dodane 14.03.2013 00:00

    Nie można mówić o wolnej Polsce, gdy żołnierze wyklęci
przez władze państwa traktowani są bez odpowiedniego szacunku.

    Patrioci ze Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Ziemi Iłowskiej zorganizowali 9 marca koncert „Żołnierze Wyklęci – Chwała Bohaterom”. W auli iłowskiego gimnazjum wystąpił Andrzej Kołakowski, poeta i bard „Solidarności”. Swój występ przeplatał mało znanymi przykładami okrucieństwa UB wobec Polaków, którzy przeciwstawili się komunistom.

    Według niego w dalszym ciągu nie można mówić o wolnej Polsce, bowiem żołnierze wyklęci przez władze państwa traktowani są bez odpowiedniego szacunku. Patriotyczne przesłanie miał także występ Tadka z Firmy, czyli Tadeusza Polkowskiego. Hiphopowe brzmienie spodobało się młodzieży. Jednak najwięcej braw zebrał Wacław Sikorski ps. „Bocian”, więzień polityczny czasów stalinowskich.
Pan Wacław został skazany na karę śmierci. Widział, jak jego koledzy z przepełnionej celi byli wyprowadzani na egzekucję. Taki los spotkał m.in. „Zaporę” – mjr. Hieronima Dekutowskiego.
– W oczy miałem puszczony reflektor, tak że ja tego ubowca siedzącego za biurkiem nie widziałem – mówił Wacław Sikorski. – Po którymś przesłuchaniu usłyszałem od niego: „Podpisz to, co tu jest napisane, bo jak nie, to przyjdzie tu kpt. Kędziora, obije ci nerki i zdechniesz w więzieniu”. Nie podpisałem, bo nie chciałem poświadczać nieprawdy. Od tego momentu zaczęto mnie torturować. Kpt. Kędziora pierwszym kopnięciem w głowę uszkodził mi słuch.
Pan Wacław przetrwał tortury i czas oczekiwania na wykonanie wyroku śmierci. W wyniku odwilży po śmierci Stalina został wypuszczony z więzienia. Dopiero niedawno, po otrzymaniu dokumentów z IPN, dowiedział się, kto doniósł na niego do UB. Jego oprawcy za swoje czyny nie zostali rozliczeni.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół