• facebook
  • rss
  • Miłość w trójwymiarze

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 12/2013

    dodane 21.03.2013 00:00

    A co, gdyby to była nieprawda? Na to pytanie Anna Krogulska ma jedną odpowiedź: – Nic by się nie stało.

    W sali multimedialnej budynku Dziekanii w Łowiczu w środę 12 marca odbyło się spotkanie z dr Anną Krogulską, świecką misjonarką. Pani Anna przywiozła ze sobą kopię Całunu Turyńskiego. Tego samego dnia odwiedziła również Gimnazjum i Klasyczne Liceum Ogólnokształcące im. S. Konarskiego w Skierniewicach oraz Pijarskie Liceum Królowej Pokoju w Łowiczu.

    Zaskakujące reakcje

    Dla Anny Krogulskiej Całun Turyński jest największą relikwią chrześcijaństwa. Z jego kopią była już w USA, Kanadzie, Francji, Anglii, na Ukrainie, a nawet w Jerozolimie. Tam, gdzie organizowane są pokazy, spotyka się z zaskakującymi reakcjami oglądających. Według niej całun sam działa i przyciąga do siebie. – Kiedyś usłyszałam: „Marzyłam, żeby zobaczyć całun. Nie wiem, jak to się stało, że tu trafiłam, przecież to nie moja parafia” – opowiada A. Krogulska. – W Skierniewicach wstał uczeń i przyznał się przy wszystkich, że jest grzesznikiem. Przecież to scena jak z pierwszych wieków chrześcijaństwa. Posiadaczką kopii całunu została przypadkowo. Po powrocie z misji w Afryce zadzwonił do niej znajomy ksiądz z Warszawy, oferując jej reprodukcję. I choć wiedziała już sporo na temat całunu, wtedy – jak sama przyznaje – zaczęła się na dobre zastanawiać, czy jest on naprawdę odbiciem Jezusa. Tutaj z pomocą przyszedł jej Jan Paweł II. Jego postawa wobec całunu i katechezy, które o nim głosił, utwierdziły panią Annę, że Całun Turyński jest obrazem miłości Boga do człowieka. Ten obraz pomaga w rozwoju wiary oglądających.

    Wierzący misjonarz

    Misjonarz musi wierzyć w to, co mówi. Na jednym ze spotkań z młodzieżą pani Anna usłyszała: „Pani tak bardzo mocno wierzy w to, co mówi, i myśmy też w to uwierzyli. A co, gdyby to była nieprawda?”. Na to pytanie ma jedną odpowiedź: „To nic by się nie stało”. – Gdy człowiek ma wiarę w Jezusa Chrystusa, nic się dzieje. Jeżeli chodzi o to, czego nauczam, to jeżeli coś mówię, robię to z wiarą, nawet gdybym została obudzona w środku nocy – dodaje. Tym, którzy nie wierzą w autentyczność relikwii z Turynu, przedstawia najnowsze wyniki badań naukowych. Także wizerunki twarzy Jezusa, nawet te trójwymiarowe, które współczesna technika jest w stanie stworzyć na podstawie całunu. Dla Anny Krogulskiej odbicie na płótnie sprzed 2000 lat jest odbiciem Miłości i nie dziwi jej, że 90 proc. naukowców-ateistów badających całun nawraca się. Tak jak ten z Chicago – on zainteresował się Całunem Turyńskim, gdy zobaczył jego kopię, którą przywiozła na jedno ze spotkań w USA.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół