• facebook
  • rss
  • Prawda na deskach

    dodane 04.04.2013 00:00

    – Po spektaklu często przychodzą ludzie i mówią: „Dzięki. To był kawał dobrej roboty”. I to liczy się najbardziej. Bo teatr to emocje. Tu trzeba mówić prawdę – opowiada Ilona Paluchowska, aktorka Teatru Realistycznego.

    Wśrodę 27 marca, w dniu, w którym obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Teatru (a także przez dwa tygodnie poprzedzające tę datę), skierniewiczanie mieli szansę obejrzeć kilka spektakli. Miłośnicy występów na deskach zobaczyli przedstawienia zarówno teatru gościnnego, jak i miejscowych trup.

    Wysoko postawiony cel

    Do Miejskiego Ośrodka Kultury 17 marca zawitał warszawski Nasz Teatr. Publiczność obejrzała przedstawienie „Lekcja historii według Juliusza Słowackiego, Adama Mickiewicza, Stanisława Wyspiańskiego i Mariana Hemara”. To spektakl literacko-muzyczny w reżyserii Barbary Dobrzyńskiej, który w sposób satyryczny – w formie literackiego kabaretu – opowiada o naszych polskich dziejach. Wykorzystując dzieła wieszczów narodowych, a także Mariana Hemara, Barbara Dobrzyńska rysuje wizerunek Polski powojennej, PRL, a także budzi uśpionego dziś, zdaniem autorki, ducha narodu polskiego.

    – Kiedy patrzę na to, co się dzieje na polskich scenach, gdzie wystawiane są sztuki prześmiewające patriotyzm i tożsamość narodową, myślę, że powoli ginie duch narodu. Dlatego Nasz Teatr sprzeciwia się temu. Naszą skromną formą staramy się protestować przeciwko degradowaniu polskiego języka i polskiej kultury. Zależy nam na tym, by widz czuł się bezpiecznie, by nie był obrażany wulgaryzmami, deprecjonowaniem patriotyzmu i szydzeniem z wartości, którymi dla każdego katolika są krzyż, Ewangelia, słowo Boże – opowiada reżyser. Podczas przedstawienia, oprócz literatury polskiej, widzowie mogli usłyszeć także utwory M. Hemara, Chopina i Beethovena. Przedstawieniu towarzyszyły salwy śmiechu publiczności, a dzieła z XIX wieku zadziwiały swoją aktualnością – Dawno się tak nie ubawiłam – mówi Joanna Kuś. – Najbardziej podobały mi się sceny z czasów głębokiej komuny. Gdy patrzyłam na tamtejszych sekretarzy, wspomnienia wracały niczym bumerang. Teraz, z perspektywy czasu, można się było z tego śmiać. Niestety, wtedy tak wesoło nie było. Kiedy oglądałam przedstawienie, po raz kolejny zachwyciły mnie też teksty naszych wieszczów mówiące o patriotyzmie– dodaje pani Joanna. – Naszym zadaniem jest posługiwanie się tymi tekstami. To bardzo niewygodny, kontrowersyjny temat. Ale jeśli będziemy wygodni, nie przekażemy prawdy. Traktujemy aktorstwo bardzo poważnie, to nasza misja. Celem jest nauka, czasem przez zabawę, ale to jednak nauka – mówi B. Dobrzyńska.

    Teatr na podwórku

    W związku z Dniem Teatru miłośnicy tej sztuki zostali zaproszeni także na występy miejscowych trup. Swoje spektakle prezentowały: Banana Perwers, Negatyw, Com.pl.ex i Teatr Realistyczny. Ten ostatni wystawiał najnowsze przedstawienie Plantacji Teatru Realistycznego (najmłodszych aktorów) – „Wychów”. – To sztuka o dojrzewaniu, o próbie podejmowania wyborów, o tym, jak trudno odnaleźć się w dzisiejszym świecie i żyć zgodnie ze swoimi marzeniami – mówi Ola Smaczyńska, aktorka. Warto wspomnieć, że Teatr Realistyczny istnieje w Skierniewicach od 18 lat. W sztukach porusza trudne, nurtujące tematy zmuszające widza do refleksji. – Naszym marzeniem jest, aby po spektaklu w sali teatralnej odbył się kolejny spektakl – poza teatrem, w głowie widza. Grając, chcemy, by w publiczności coś się „zadziało”. Dlatego ciężko trenujemy, by na deskach teatru była prawda. Tylko w ten sposób dotrzemy do widzów. Teatr bawi i uczy, ale najważniejszy w tym wszystkim jest człowiek – jako aktor i widz – podkreśla Ilona Paluchowska. Oprócz grania spektakli, Teatr Realistyczny prowadzi także działalność społeczną. Działa przy nim Fundacja „Teatr Realistyczny”. Aktorzy realizują projekty terenowe, organizują imprezy cykliczne. Tworzą teatr, który ma ambicję dotrzeć wszędzie. Grają w okolicznych wsiach, w domach kultury, w remizach. – To okazało się fantastycznym pomysłem. Ludzie, do których na co dzień teatr nie dociera, tworzą niesamowitą publiczność – opowiada I. Paluchowska. Od maja do lipca aktorzy społecznicy będą realizować projekt „Na podwórko”, w którego ramach jedno z podwórek przy ul. Żwirki stanie się miejscem warsztatów teatralnych, plastycznych, fotograficznych, a także zajęć dla najmłodszych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół