• facebook
  • rss
  • Wyszli z podziemi

    Marcin Kowalik

    dodane 02.05.2013 09:01

    Obserwowałem członków neokatechumenatu, którzy w centrum Łowicza włączyli się w ogólnoświatową akcję głoszenia Dobrej Nowiny na placach miast.

    To nowość w działaniu ewangelizacyjnym tej wspólnoty. Do tej pory opinia moich znajomych o "neonach" była taka, że są jak krety - spotykają się gdzieś w podziemiach kościołów czy domów parafialnych. Mało kto niezwiązany z Droga Neokatechumenalną wiedział, jak wyglądają te spotkania. Tym razem wszystko było jawne. Okazuje się, że członkowie neokatechumenatu nie są tacy straszni, jak ich opisują. To zwykli ludzie, jak większość z nas, poranieni przez życie, którzy poprzez wspólnotę odnaleźli wiarę w Boga. To oni odczuwali obawę przed tym, jak ich misja ewangelizacyjna zostanie przyjęta. Odpowiedzialny za łowicką wspólnotę powiedział mi, że nie było osoby, która nie czułaby lęku przed publicznym występem. Ale - co znamienne - ten lęk szybko mijał. Kolejne niedziele z tańcem i śpiewem na ustach wielbiącym Boga pokazały, że był to tylko strach przed nieznanym. Nikt z przypatrujących się nie stukał się w czoło na znak dezaprobaty, nikt nikomu nie ubliżał, a być może gdzieś tam do ich do serc właśnie pukał Bóg.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół