• facebook
  • rss
  • Dziękuję, mamo, że jesteś

    dodane 30.05.2013 00:00

    Marsze dla Życia i Rodziny. „Każdą godzinę inwestuj w rodzinę!”, „Każde dziecko, jak świat światem, chce mieć mamę oraz tatę” – to tylko niektóre hasła skandowane podczas marszów, jakie przeszły przez diecezję.

    W niedzielę 26 maja, w Dzień Matki, ulicami Skierniewic i Rawy Mazowieckiej przeszły Marsze dla Życia i Rodziny. Wyjście na ulice miast z kolorowymi balonami, wiatrakami, transparentami i flagami poprzedziły uroczyste Msze św.

    Bezcenna wartość

    Pod hasłem „Kierunek: Rodzina” swoje przywiązanie do rodziny i wartości chrześcijańskich deklarowali rodzice, dzieci, dziadkowie i babcie. Wszyscy zgodnie podkreślali, że rodzina jest ich największym dobrem, które powinno być wspierane. Honorowy patronat nad marszami objął bp Andrzej F. Dziuba, który w liście do organizatorów napisał: „Wyruszacie w Marszu, aby zamanifestować swoją troskę o wielkie dary Pana Boga: Życie i Rodzinę. Będziecie szli w wielkiej wspólnocie ludzi, dla których te dary stanowią bezcenną wartość, o którą należy dbać i w razie potrzeby odważnie jej bronić. Tej troski potrzeba szczególnie dzisiaj, gdy rodzina i życie są tak często atakowane, niszczy się ich fundamentalną rolę dla Kościoła i Narodu. Wasze Marsze staną się znakiem, że jest tak wielu ludzi gotowych się tej trudnej, ale jakże pięknej misji podjąć”.

    Potrzeba działań

    I rzeczywiście, na obu marszach nie zabrakło tych, którzy nie tylko swoim skandowaniem, ale także modlitwą i złożonymi podpisami pod ustawami wspierającymi rodzinę i chroniącymi życie potwierdzali ten fakt. – Liczba osób, które szły razem z nami, przerosła moje oczekiwania. Nie dla wszystkich starczyło okolicznościowych naklejek i kwiatów z bibuły – mówi Robert Fedorowicz, jeden ze współorganizatorów marszu w Rawie. I, co ważne, obecność tak wielu osób nie była przypadkowa. – Jesteśmy tu z całą rodziną, bo hołdujemy tym ideom – mówi Iwona Stańczyk ze Skierniewic. – Trzeba wspierać każdą inicjatywę mającą na celu ukazywanie, że życie każdego dziecka w rodzinie ma sens, a prawdziwą komórką, która może wychowywać, jest tylko rodzina. Dziś, gdy ze względu na modę większe prawa mają nieformalne związki, rodzina staje się coraz mniej ważna. Cały system podatkowy i płacowy jest przeciwko rodzinom i matkom, które mają dzieci. Wobec takich działań nie możemy stać z boku. Musimy działać i na nowo promować te wartości, które służą rodzinie – dodaje pani Iwona. Podobnego zdania był także Paweł Kwaśniak, który podkreślił, że system podatkowy częstokroć postrzega urodzenie kolejnego dziecka jak nabycie luksusowego dobra, co najmniej samochodu. – W kraju nie ma rozwiązań prorodzinnych ułatwiających małżonkom podejmowanie decyzji o urodzeniu kolejnych dzieci. Polacy boją się mieć dzieci ze względów przede wszystkim finansowych. Dlatego chcemy zwrócić uwagę rządzących na tę kwestię i konieczność wprowadzenia rozwiązań systemowych – mówił z przekonaniem.

    Powody do radości

    Dla wielu osób, jak choćby dla pani Anny z Rawy Mazowieckiej, marsz miał szczególnie osobiste znaczenie. Szła w nim razem z kilkuletnim synem. – Całował mnie po rękach i powiedział: „Dziękuję ci, że jesteś” – opowiada wzruszona. Poświęconego czasu na manifestację w obronie rodziny nie żałują Aneta i Mariusz Sochowie. Oni również zabrali ze sobą swoje dzieci – trójkę chłopców. – Ten marsz to wspaniały sposób na okazanie radości z posiadania rodziny – mówi pani Aneta. Tę radość widać było również na dziedzińcu Zamku Książąt Mazowieckich, gdzie uczestnicy marszu zatańczyli taniec lednicki, a także podczas koncertu zespołu Dzieci z Brodą, jaki miał miejsce po marszu w Skierniewicach.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół