• facebook
  • rss
  • Dla Jezusa tak się stroję

    dodane 06.06.2013 00:00

    Rzesze wiernych w strojach łowickich, podhalańskich, kaszubskich i szlacheckich towarzyszyły Jezusowi, który w złotej monstrancji przeszedł ulicami Łowicza.

    Biel wykrochmalonych, ozdobionych haftem koszul, barwne kiecki, zapaski i pasiaste spodnie, a także wyjątkowo piękne feretrony i sztandary ozdobione wstążkami i kwiatami ściągnęły do Łowicza tłumy wiernych z Polski i z zagranicy. Podobnie, jak w latach ubiegłych, procesja Bożego Ciała wyruszyła z łowickiej bazyliki po Mszy świętej koncelebrowanej, której w tym roku przewodniczył i słowo Boże wygłosił bp Andrzej F. Dziuba. W procesji uczestniczyli także pozostali biskupi, księża, władze miasta i powiatu, a także liczni wierni, z których duża grupa ubrana była w stroje łowickie.

    – Tak na co dzień, a nawet podczas różnego rodzaju festynów nie noszę już wełniaka. Ale mimo moich 80 lat, zawsze zakładam go na Boże Ciało. Stroję się tak dla Pana Jezusa – mówi pani Marianna z Łowicza. Obok strojnych Księżaków w procesji w strojach ludowych szli także wierni z innych regionów Polski. – Uczestniczenie w waszej procesji było dla nas wielkim przeżyciem – mówi Janina Glinkowska z Dolnego Śląska. – Nasze procesje nie są tak piękne – dodaje Helena Szerszeń, która sześć lat temu na Bożym Ciele była także w Hiszpanii. – Tam drogi były wyściełane trawą i ziołami. Przyjechaliśmy tu, bo nasz region jest zaprzyjaźniony z Łowiczem. Jesteśmy też pod wrażeniem kazania, które przy czwartym ołtarzu powiedział bp Józef Zawitkowski – dodaje pani Helena. W łowickiej procesji Bożego Ciała uczestniczyła także grupa uczniów z Węgier, która przebywała w Pijarskich Szkołach Królowej Pokoju. Na gościach duże wrażenie zrobiła ogromna liczba strojów ludowych. – U nas obchody Bożego Ciała odbywają się w niedzielę, a nie w czwartek, i nie ma w nich tyle splendoru. Dawno już zaniknęła tradycja noszenia stroju ludowego – mówi o. Gabor Nemeth. Z myślą o obcokrajowcach, przy każdym z czterech ołtarzy Ewangelia była czytana także w jednym z języków: angielskim, niemieckim, włoskim i francuskim. Zgodnie z tradycją, przy ostatnim ołtarzu biskup ordynariusz udzielił błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem na cztery strony świata.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół