• facebook
  • rss
  • Diabeł, co służy pomocą

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 47/2013

    dodane 21.11.2013 00:00

    Przegląd Teatrów Pijarskich. – Wkładacie serce w to, co robicie. Przez to na scenie dzieje się cud – mówiła do uczestników przeglądu Marzena Odzimek-Jarosińska.

    O zaletach wychowania młodzieży przez sztukę teatralną wiedzieli już nasi przodkowie. Jednym z propagatorów teatru szkolnego był reformator polskiej oświaty – o. Stanisław Konarski SP. Po latach teatr nadal stanowi ważny element pijarskiego szkolnictwa. Przekonać się o tym można było podczas Przeglądu Teatrów Pijarskich. 15 listopada kolejny raz do Łowicza przyjechały grupy teatralne związane z parafiami oraz placówkami szkolnymi i wychowawczymi prowadzonymi przez pijarów i siostry pijarki w Polsce.

    Aktorstwo na 100 proc.

    O poświęceniu dla swojej pasji dużo mogłyby powiedzieć dziewczęta z Grupy Teatralnej JBT (Jezus Bogiem Twym), działającej przy parafii Wniebowzięcia NMP w Bolszewie. W Łowiczu wystawiły sztukę „Zraniony Pasterz” Daniela Ange’a w reżyserii Mai Falewicz. Próby do przedstawienia okupiły brakiem snu. Zaczynały po południu, a kończyły o 5 nad ranem. Jedną z młodych aktorek z Bolszewa jest Wiktoria Pieper, uczennica I klasy LO. Swoją przyszłość widzi na scenie. – Jeżeli teatr jest naszą pasją, tym, co pragniemy robić w życiu, to można wszystko pogodzić. Można być przy tym dobrym uczniem. Wystarczy dobra organizacja – mówi. Po skończeniu liceum chciałaby dostać się do szkoły aktorskiej, choć zdaje sobie sprawę z zagrożeń, jakie niesie z sobą aktorstwo zawodowe. – Jeżeli zobaczę, że reżyser spróbuje na siłę mi wmówić, że bezsensowne bieganie po scenie jest sztuką, to nie będę tego robić. Wychodzę z założenia, że jeżeli mam coś robić, to muszę się w to w pełni zaangażować. Jeżeli w czymś nie czuję się dobrze, nie potrafię tego zrobić na 100 proc., wtedy moje działanie nie ma sensu – tłumaczy.

    Serce na scenie

    To pełne zaangażowanie na scenie wzruszyło ekspertów przeglądu Marzenę Odzimek-Jarosińską, reżysera, choreografa, dyrektora Studia Aktorskiego M.O.J. w Radomiu, oraz Adriana Kilana, aktora, obecnie pracownika TVP. – Wkładacie serce w to, co robicie. Przez to na scenie dzieje się cud – mówiła do uczestników przeglądu pani Marzena. – Wasze spektakle dostarczyły nam wiele wzruszeń. Niosły w sobie przesłanie. Ze sceny pytaliście o sens istnienia, o walkę dobra ze złem. Rozśmieszaliście nas, pokazując radość. A tam, gdzie jest radość, tam widać pasję. – Najważniejsze jest to, że na scenie czujecie to, co robicie i za to wam bardzo dziękujemy. Zazdroszczę wam tego, że macie czas na taki teatr. Nie zmarnujcie tego czasu! – mówił A. Kilan. Eksperci byli zachwyceni nie tylko grą aktorów amatorów, ale także pozytywną energią, jaka biła od uczestników przeglądu.

    Przyjaciele

    Bez odpowiednich relacji w zespole nie może być dobrego spektaklu. Dobrze o tym wiedzą członkowie rzeszowskiego Teatru „Atmosfera”, działającego przy parafii św. Józefa Kalasancjusza. – Jesteśmy grupą przyjaciół, która spotyka się na próbach – mówi aktorka i reżyser teatru Marta Kalandyk. – Wiele osób mówi nam, że widać na scenie, że jesteśmy zżyci ze sobą. Owszem, próby wymagają dużego wysiłku, ale czas spędzany razem to dla nas forma relaksu i zabawy. W zeszłym roku Teatr „Atmosfera” zdobył Nagrodę Publiczności. W tym roku przypadła ona grupie teatralnej z Publicznego Liceum Ogólnokształcącego Zakonu Pijarów w Poznaniu. Przegląd nie ma charakteru konkursu. Jednak miłym zwyczajem jest, że jego uczestnicy głosują na spektakl, który wywarł na nich największe wrażenie. Poznańscy licealiści zdobyli uznanie kolegów i koleżanek, wystawiając sztukę „Nasza mała stabilizacja” Tadeusza Różewicza w reżyserii Piotra Grabowskiego. Wcześniej już mieli okazję wystąpić w niej na scenie Teatru Nowego w Poznaniu. Zarówno wtedy, jak i na scenie Pijarskich Szkół Królowej Pokoju w Łowiczu towarzyszyła im trema. – Najgorsze jest 5 minut przed wejściem na scenę. Obciążenie emocjonalne jest spore. Stres robi swoje. Jak już się wchodzi, następuje oczyszczenie ze wszystkich uczuć. Myśli się tylko o tym, żeby odegrać rolę – mówi Krzysztof Czebreszuk. Wraz z kolegami i koleżankami tworzy zgraną paczkę. Widują się na co dzień. Łączą ich teatr i lekcje w tej samej sali. – Nasza klasa ma profil humanistyczny. Gdy składaliśmy podania do liceum, musieliśmy wybrać zajęcia obowiązkowe z dziennikarstwa lub teatralne. Większość wybrała teatr i choć były naciski, żeby część osób przeniosła się na dziennikarstwo, nie daliśmy się – wyjaśnia Marta Nawrocka.

    Aktorzy drugiego planu

    – Kiedy przygotowuję się do grania jakieś postaci, staram się długo analizować jej charakter – mówi Dominik Szabłowski, który na scenie wcielił się w postać diabła. Jak przyznaje, chwilę trwa, zanim przestawi się z grania na normalne funkcjonowanie. W tym roku miał trudne zadanie. Szybko musiał przeistoczyć się z diabła w osobę, która służy pomocą – był również wolontariuszem angażującym się w organizację imprezy. Robili to uczniowie łowickich pijarskich szkół, ale nie wszyscy mieli okazję wystąpić na scenie. – Marzy nam się, żeby w przyszłym roku pokazać wszystkim, że też potrafimy grać – mówi Anna Kapusta, uczennica gimnazjum. Gdy uczestnicy przeglądu szli na kolację, wolontariusze musieli przygotować salę do wieczornej zabawy. Spali po 2–3 godziny. Zmęczeni czuwali nad całością. Im też należała się nagroda. I otrzymali ją w postaci gromkich oklasków. Teatr również jest ich pasją. Regularnie spotykają się na próbach. To, że pomagali w organizacji przeglądu, to wyróżnienie, bo chętnych było więcej. Odpowiedzialni za organizację o. Piotr Różański SP i nauczycielka Karolina Małecka postawili na tych, którzy swoją codzienną postawą dawali gwarancję, że można na nich polegać. I nie zawiedli się. Nie zawiedli również aktorzy, prezentując wysoki poziom aktorstwa, niezależnie od wieku. Więcej o Przeglądzie Teatrów Pijarskich na stronie: lowicz.gosc.pl.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół