• facebook
  • rss
  • Zatęsknij za Bogiem

    s. Anna Maria Pudełko

    dodane 01.12.2013 02:22

    W pierwszą niedzielę Adwentu nasz wzrok kierujemy na Jezusa.

    Przygotowując się do Adwentu, nasze rozważania będziemy czynić w oparciu o Ewangelie przewidziane na kolejne niedziele. 

    Jezus powiedział do swoich uczniów: ”Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”. (Ewangelia wg św. Mateusza 24, 37-44).

    Na co w życiu czekam? Czego pragnę? Za czym tęsknię? Adwent to czas, kiedy mogę odnaleźć odpowiedzi na te pytania.

    Adventus z łaciny oznacza przyjście. Liturgiczny czas Adwentu wspomina potrójne przyjście Chrystusa. To historyczne - poprzez wcielenie i narodzenie w Betlejem. To ostateczne, na końcu czasów, do którego się przygotowujemy przez całe nasze życie. I to codzienne - poprzez słowo Boże, sakramenty, wydarzenia dnia... Podczas tych czterech niedziel przyjrzymy się czterem bohaterom Adwentu, ukazanym przez kolejne Ewangelie: Jezusowi, Maryi, Janowi Chrzcicielowi i Józefowi.

    Pierwsza niedziela Adwentu kieruje nasze spojrzenie na najważniejszego bohatera, na Oczekiwanego i Przychodzącego do nas – Jezusa Chrystusa. On sam „otwiera” ten święty czas, prosząc każdego z nas: „Czuwajcie i bądźcie gotowi”. Jezus pozwala się nam poznać w tym słowie jako Bóg bliski, obecny, towarzyszący człowiekowi w jego codzienności, w jego pracy, odpoczynku, zabawie, radości i trudzie, miłości. Zwraca naszą uwagę na bardzo ważną rzeczywistość życia duchowego, wewnętrznego, na wrażliwość i tęsknotę za Bogiem.

    Przykład gospodarza broniącego swego dobytku przed złodziejami pokazuje nam, jak bardzo chronimy nasze dobra doczesne. A, niestety, często pozwalamy okradać się z dóbr duchowych: ciszy, refleksji, czasu na modlitwę, rekolekcje, sakramenty, spotkanie z drugim człowiekiem. Jeśli nie będziemy pielęgnowali duchowej wrażliwości, nie zauważymy subtelnego i delikatnego przejścia Boga przez naszą historię życia. Będziemy podobni do znajomych Noego, którzy, poprzez brak zasłuchania w Boga i skoncentrowanie jedynie na doczesności, nie zauważyli nadchodzącego niebezpieczeństwa potopu ani możliwości ocalenia ofiarowanej przez Boga. Jezus przychodzi, aby „wziąć” nas ze sobą. Nie tylko do wieczności. On każdego dnia chce iść z nami przez życie. Na tym polega wiara. Jezus przychodzi, lecz nie każdy jest gotowy, dlatego „jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony”.

    Co czyni nas uważnymi i gotowymi? Co budzi w nas pragnienie i tęsknotę? Jest to brak. Stąd biorą się wyrzeczenia i postanowienia adwentowe. Mają one głęboki sens. Często poprzez rzeczy materialne, ale też wszelki nadmiar (słów, innych ludzi, zajęć, jedzenia, pieniędzy, rzeczy, TV, internetu itp.) zagłuszamy tęsknotę, którą nosimy w sercu. Tęsknotę, która często nas niepokoi, która ma posmak pustki. To ona nas prowadzi do Boga i jedynie On może ją ukoić, wypełnić sobą. Rezygnacja w tym czasie z jakiegoś nadmiaru pozwala usłyszeć w sercu własne pragnienie Boga żywego.

    Z czego odważę się zrezygnować, aby spotkać pragnienie Boga w moim sercu?
     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół