• facebook
  • rss
  • Uwierzyć w niemożliwe

    s. Anna Maria Pudełko

    dodane 08.12.2013 06:00

    W drugą niedzielę Adwentu Maryja uczy nas przyjmować przychodzącego Boga.

    W II niedzielę Adwentu rozważamy Ewangelię według świętego Łukasza 1, 26-38.

    Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”. Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”. Wtedy odszedł od Niej anioł.

    Historia Maryi ukazuje nam, w jaki sposób Bóg przychodzi do naszego życia. My możemy mieć różne wyobrażenia na temat Jego przyjścia. Być może trzeba przygotować coś niezwykłego, może On czegoś od nas zażąda, może trzeba spełnić określone warunki... Tym czasem spotkanie w Nazarecie pokazuje nam, że Bóg nie żąda, nie wymaga, nie stawia warunków. Bóg przychodzi, aby obdarować człowieka! On pragnie zaprosić człowieka do nowego spojrzenia na samego siebie i zaproponować Mu wspaniałą przygodę zawierzenia.

    Pierwsze słowa, które Bóg wypowiada do Maryi poprzez usta Anioła Gabriela, to: „Raduj się” (takie jest bowiem dosłowne tłumaczenia słów „Bądź pozdrowiona”). Kolejne zaproszenie to „Nie bój się, Maryjo”. A na koniec: „Dla Boga nie ma nic niemożliwego”! Te słowa zmieniają nasze spojrzenie na Boga i na nas samych. Przyjście Pana jest dla nas zawsze motywem radości, motywem odwagi i motywem wiary! Bóg nie żąda, lecz sam ofiaruje. Ofiaruje nie rzeczy, lecz samego siebie w darze! Zwiastowanie ukazuje nam, że Bóg nie poszukuje osób nadzwyczajnych lecz prostych, potrafiących Mu zaufać. Bóg prosi Maryję jedynie o zgodę, resztę uczyni On sam.

    Dziś, w uroczystość Niepokalanej, zapatrzeni w Jej piękno możemy poczuć dyskomfort – jak mi daleko do Jej świętości, do przejrzystości, do czystości serca i mocy Jej wiary. Maryja wskazuje nam drogę, szepcąc – „Dla Boga nie ma nic niemożliwego! Jeśli uczynisz Mu miejsce w twoim życiu i twoim sercu, reszty On sam dokona. On ma moc przemienić to, z czym ty nie możesz, czy nie potrafisz sobie poradzić. Jeśli Go przyjmiesz, On uczyni cię radosnym, odważnym, ufającym świadkiem Jego miłości”!

    „Raduj się… Nie bój się… Dla Boga nie ma nic niemożliwego”, co dla mnie znaczą dziś te słowa? Co odpowiem Bogu?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół