• facebook
  • rss
  • Sutanna w kopercie

    Nap

    dodane 03.04.2014 10:04

    - Bardzo cieszę się, ze razem z naszym papieżem w poczet świętych zostanie wpisany papież Jan XXIII – mówi ks. Dariusz Szeląg.

    - Moja przygoda z papieżem Janem XXIII rozpoczęła się, kiedy byłem klerykiem łowickiego seminarium. Pisząc pracę magisterską na temat pokoju, sięgnąłem po encyklikę papieża "Pacem in terris" i przy okazji po biografie życia Jana XXIII. Zachwyciły mnie jego prostota życia, bogactwo duchowe, wewnętrzny pokój, otwartość na innych, rozmiłowanie w modlitwie, skromność i pokora oraz doskonałe poczucie humoru. Mimo krótkiego pontyfikatu (1958-1963), bł. Jan XXIII uchodzi za jednego z najwybitniejszych papieży w dziejach Kościoła. Znany głównie jako inicjator Soboru Watykańskiego II, "dobry papież". Z "Dziennika duszy", który po sobie zostawił, wyłania się sylwetka chrześcijanina, który był zakochany w Bogu, wystrzegał się grzechu i obdarzał przyjaźnią wszystkich ludzi, bez względu na ich poglądy czy wiarę. Jednak cechą, która go najbardziej wyróżniała, była udzielająca się innym niezwykła pogoda ducha. "Smutny ksiądz - mawiał - jest złym księdzem". O kapłaństwie myślał od dziecka. Marzył o tym, by być wiejskim proboszczem... "Nie pamiętam takiej chwili, żebym nie chciał służyć Bogu jako ksiądz" - mówił po latach. 3 czerwca 1963 roku o godz. 19.49 (dzień po Zesłaniu Ducha Świętego), w wyniku krwotoku związanego z wcześniej zdiagnozowanym rakiem żołądka, Jan XXIII zmarł. Jego ostatnie słowa brzmiały: "Nie mam innej woli, jak tylko wolę Boga. Ut unum sint!" (Aby byli jedno!). W swoim testamencie, nawiązując do duchowości franciszkańskiej, z jaką związał się we wczesnych latach młodości, pisał: "Pozory dostatku często zasłaniały ukryte ciernie dotkliwego ubóstwa i uniemożliwiały mi dawanie zawsze z taką hojnością, jakiej bym pragnął. Dziękuję Bogu za tę łaskę ubóstwa, które ślubowałem w młodości, ubóstwa ducha, jako kapłan Serca Bożego, i ubóstwa rzeczywistego, co mi dopomogło, by nigdy o nic nie prosić, ani o stanowiska, ani o pieniądze, ani o względy, nigdy, ani dla siebie, ani dla mojej rodziny czy przyjaciół". Człowiek czysty jak kryształ, przejrzysty jak szyba. Czytając jego "Dziennik duszy", natrafiłem na Dekalog, który zapisał i kierował się nim w całym życiu. Te słowa są i dla mnie drogowskazem na drodze mojego życia.

    1. TYLKO DZISIAJ postaram się wyłącznie żyć dniem dzisiejszym, nie chcąc rozwiązywać za jednym zamachem wszystkich problemów mego życia.

    2. TYLKO DZISIAJ maksymalnie zatroszczę się o moją postawę - być uprzejmym, nikogo nie krytykować ani tego nie pragnąć, nie uczyć karności nikogo poza samym sobą.

    3. TYLKO DZISIAJ będę szczęśliwy w przekonaniu, że zostałem stworzony, aby być szczęśliwym, i to nie tylko w przyszłym świecie, ale również teraz.

    4. TYLKO DZISIAJ przystosuję się do okoliczności i nie będę domagał się, by to one przystosowały się do moich planów.

    5. TYLKO DZISIAJ przeznaczę przynajmniej 10 minut na dobrą lekturę, pamiętając, że jak pokarm jest potrzebny dla życia ciała, tak dobra lektura potrzebna jest do życia duszy.

    6. TYLKO DZISIAJ uczynię przynajmniej coś dobrego i nikomu o tym nie powiem.

    7. TYLKO DZISIAJ uczynię przynajmniej jedną z tych rzeczy, których czynić nie lubię, a jeżeli moje zmysły czułyby się pokrzywdzone, postaram się, by nikt o tym się nie dowiedział.

    8. TYLKO DZISIAJ sporządzę szczegółowy plan dnia. Może nawet nie wypełnię go dokładnie, ale go zredaguję. Będę się strzegł dwóch nieszczęść - pośpiechu i niezdecydowania.

    9. TYLKO DZISIAJ będę wierzył niestrudzenie, nawet gdyby okoliczności mówiły co innego, że dobra Opatrzność Boża opiekuje się mną tak, jakby nikogo innego na świecie nie było.

    10. TYLKO DZISIAJ nie będę się lękał. Szczególnie zaś nie ulęknę się radować pięknem i wierzyć w dobroć.

    Będąc już księdzem, obejrzałem film pt. "Dobry papież Jan" w reżyserii Ricky'ego Tognazziego. Obrazy z tego filmu często pojawiały się w mojej głowie. Pewnej nocy miałem sen. Śnił mi się Jan XXIII i o coś mnie prosił, ale nie chcę zdradzać szczegółów sennego spotkania z papieżem. Od tego czasu mam gorące nabożeństwo do tego papieża. Trzy razy odprawiałem na jego grobie Msze św. w bazylice św. Piotra w Rzymie na Watykanie. Jego ciało spoczywa w szklanej trumnie. Kiedy jeden z moich kolegów studiował w Rzymie, poprosiłem go, aby napisał w moim imieniu list do abp. Lorisa Capovilli, byłego osobistego sekretarza papieża. W liście była prośba o relikwie bł. Jana XXIII. Otrzymał odpowiedź bardzo szybko. W kopercie znalazł się obrazek z fragmentem sutanny Jana XXIII, z pieczęciami i podpisem abp. Capovilli potwierdzającymi autentyczność. W korespondencji zwrotnej abp Loris napisał, że przypomina sobie wizyty kard. Wyszyńskiego na audiencjach u Jana XXIII. Papież Jan bardzo kochał Polskę. To, że Jan Paweł II i Jan XXIII będą razem ogłoszeni świętymi, to nie przypadek. Papież Wojtyła – Polak, który kochał Włochy, papież Roncalli – Włoch, który kochał Polskę.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół