• facebook
  • rss
  • Kaznodzieja bez święceń

    Monika Augustyniak

    |

    Gość Łowicki 15/2014

    dodane 10.04.2014 00:00

    Konferencje, wykłady, świadectwa, pantomimy – w tych i wielu innych animacjach mogą uczestniczyć wierni podczas wielkopostnych rekolekcji parafialnych bądź szkolnych. Coraz częściej ich autorami są nie tylko osoby duchowne i konsekrowane, ale świeccy – małżonkowie, rodzice, dzieci...

    Zachęta wypływająca z Soboru Watykańskiego II, by zwiększyć rolę świeckich w Kościele, zaczyna trafiać na żyzny grunt także w diecezji łowickiej. Mieszkańcy Żdżar, Kutna i Łaniąt mogli się przekonać, że zwykli zjadacze chleba również mogą być wspaniałymi głosicielami Dobrej Nowiny o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa z Nazaretu.

    Małżonkowie do małżeństw

    Grażyna i Krzysztof Kowalscy po raz kolejny zostali zaproszeni do pomocy przy rekolekcjach wielkopostnych. Razem ze swoją wspólnotą z Sochaczewa i zespołem ewangelizacyjnym Hinemi z Iłowa zostawili wszystko i podjęli wyzwanie głoszenia świadectwa o żywym Bogu. – Zamknęliśmy nasz sklep, ja odwołałem wyjazdy zawodowe i przyjechaliśmy do Żdżar – mówi pan Krzysztof. – Dlaczego to robimy? 17 lat temu Bóg nam pobłogosławił i pozwolił zbliżyć się do Niego, a gdy zaczęliśmy pytać Go, jak możemy Mu służyć, zrozumieliśmy, że naszym powołaniem jest opieka nam wspólnotami i małżonkami. Od wielu lat Jezus daje nam pasję do świadczenia o Jego miłości. Oczywiście, głoszenie rekolekcji wiąże się z nie lada wysiłkiem, zostawieniem rodziny i zamknięciem własnej działalności, ale chcemy wierzyć Bogu, że gdy zajmiemy się Jego sprawami, On zatroszczy się o nas. A sprawcą całego zamieszania jest ks. Sylwester Bernat, który od jakiegoś już czasu angażuje wiernych do pomocy przy rekolekcjach. – Jestem przekonany, że świeccy potrzebują dziś świadectwa świeckich. Ludzie, którzy pomagają mi prowadzić rekolekcje, odważnie mówią o obecności Boga w ich codzienności. I robią to dobrze. A ponieważ część z nich jest ode mnie starsza, ja również dużo się od nich uczę o małżeństwie, o relacjach. To mi pomaga w duszpasterstwie – zapewnia. Świadectwa, śpiew uwielbienia i inne animacje nie byłyby możliwe bez otwartości proboszcza ks. Krzysztofa Białkowskiego. – Jestem wdzięczny naszym świeckim apostołom, że zostawili swoje domy i rodziny i są z nami. Po raz pierwszy uczestniczę w takich rekolekcjach, i widzę, jakie to ważne, by do małżonków o problemach, zmaganiach i o wierze mówili także małżonkowie. Nasi goście bardzo otwarcie mówią o modlitwie i zaufaniu Bogu. To ważne, bo przecież parafia to nie tylko ksiądz – zaznacza proboszcz parafii pw. św. Mikołaja w Żdżarach. A co na to wierni? – Jestem pod wrażeniem – mówi pani Iwona, parafianka. – Szczególnie ważne było dla mnie świadectwo państwa Dominiki i Mariusza Wasilewskich, którzy mówili o swoim nawróceniu, zbliżaniu się do Boga i wielkim szczęściu, jakie z nim otrzymali. Ponieważ ich staż małżeński jest taki sam jak nasz, a ja bardzo tęsknię za bliską relacją z Bogiem, dlatego ich słowa trafiały prosto do mojego serca. Myślę, że te rekolekcje to głos Pana, który zaprasza mnie do przyjaźni z Nim.

    Z miasta do miasta

    Do głoszenia rekolekcji wielkopostnych po raz pierwszy zaproszone zostały Agnieszka Kilińska z żyrardowskiej Wspólnoty „Siloe” i Beata Misztal z Warszawy. W ostatnich kilkudziesięciu dniach głosiły słowo Boże w Łomży, Siedlcach, Kuklówce, Poznaniu, Janicach, a także w Kutnie, gdzie przez 3 dni spotykały się z uczniami z kutnowskich szkół ponadgimnazjalnych. Rekolekcje oparte były na tematyce filmu „Cyrk motyli” i nosiły tytuł „Czy nawet Bóg się od ciebie odwrócił?”. Opowiadając o swoim spotkaniu z Jezusem, wykorzystując multimedia i zdobycze techniki, przekonywały młodzież, że o wartości człowieka nie świadczą jego wygląd, stan konta i znajomości, ale miłość, jaką Bóg go obdarzył. – Skupiając się na krzyżu Chrystusa, chcemy pokazać młodym ludziom, że Bóg jest tym, który przywraca godność człowieka i czyni go wyjątkowym, niezależnie od doświadczeń, jakie przynosi życie – mówi pani Agnieszka, która wraz z panią Beatą opracowała program rekolekcji. – Od wielu lat prowadzę rekolekcje ewangelizacyjne dla wspólnot, ale nauki wielkopostne to zupełnie nowe doświadczenie. Mamy tylko kilka godzin, dlatego nie jest łatwo nawiązać relacje z uczestnikami, zawiązać wspólnotę. Jednak ci, którzy szukają Boga i stawiają sobie ważne pytania, wykorzystują ten czas. A to, co szczególnie cieszy, to fakt, że spotykamy się z ogromną otwartością księży, którzy nie tylko nas zapraszają, ale też wspierają, podnoszą na duchu i ratują, gdy coś się zacina lub psuje – śmieje się pani Agnieszka, mając nadzieję, że to pierwsze, ale nieostatnie rekolekcje wielkopostne, które prowadzi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół