• facebook
  • rss
  • W ogrodzie Księżnej Łowickiej

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 19/2014

    dodane 08.05.2014 00:00

    – Dopóki będę miał siłę, będę tutaj przychodził, żeby się z wami modlić – mówił bp Józef Zawitkowski.

    Gdy się przejeżdża w majowy wieczór przez wsie diecezji łowickiej, można zobaczyć wiernych gromadzących się przy przydrożnych kapliczkach, śpiewających pieśni maryjne. Tę tradycję starają się podtrzymywać także mieszkańcy miast. W Łowiczu inauguracja nabożeństw majowych przy kapliczce Matki Bożej Księżnej Łowickiej ma uroczysty przebieg od ponad 20 lat. Przy zbiegu czterech ulic w dzielnicy Korabka odprawiana jest Msza św. polowa, której przewodniczy bp Józef Zawitkowski.

    Kapliczka znajduje się teraz na terenie parafii pw. MB Nieustającej Pomocy, ale gdy powstała, była w obrębie parafii katedralnej. Proboszczem był wtedy bp Zawitkowski. To dzięki staraniom jego i ludzi dobrej woli na zaniedbanym terenie powstało miejsce modlitwy. – Dla mnie to jest wielkie przeżycie, jak zmienia się oblicze ziemi. Tu był śmietnik, pani Małgosia (Kosińska – red.) wyrzeźbiła piękną Księżną Łowicką, a inni umaili ten skrawek ziemi, aby był pięknym ogrodem. Chwalą Ją tu litaniami i zostawiają swoje prośby – mówił biskup. Jedną z osób, które dbają o ten teren, jest Henryka Pela. – Kiedyś to było miejsce niczyje. Zdarzało się, że ktoś podjechał samochodem i wyrzucił worek śmieci. Staramy się, żeby było tu jak najpiękniej. Jest nas jednak coraz mniej. Panie, które zajmowały się kapliczką na początku, już bardzo posiwiały, a młodzież nie garnie się do tego – mówi pani Henryka. Należy mieć nadzieję, że prośba bp. Zawitkowskiego, by czynić to miejsce świętym, aby Bóg i Jego Matka byli uwielbieni przez tych, którzy tu mieszkają, nie pozostanie bez echa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół