• facebook
  • rss
  • Drogowy rachunek sumienia

    Agnieszka Napiórkowska

    dodane 14.05.2014 23:57

    Karambol, do jakiego doszło 3 maja przed północą, po raz kolejny ujawnił, jak wiele potrzeba jeszcze mandatów i wyobraźni kierowców, by nie dochodziło do podobnych sytuacji.

    Noc z soboty na niedzielę jeszcze na długo pozostanie traumatycznym doświadczeniem dla uczestników karambolu, w którym brało udział 11 samochodów. Do tragedii, w której zginęły 3 osoby, doszło na trasie S8 pod Kowiesami. Trudno sobie wyobrazić, co czuli kierowcy, którzy najpierw wjechali w gęstą mgłę, następnie zderzali się z innymi samochodami, a chwilę później, gdy cieszyli się z tego, że udało im się ujść z życiem, słyszeli kolejny huk uderzających aut. Można przypuszczać, że we wszystkich tych momentach wielu z nich nie tylko wzywało pomocy, ale także robiło rachunek sumienia. Ten powinni zrobić także ratownicy medyczni. Chaos, jaki panował na miejscu, zaniepokoił prokuraturę i ministra zdrowia, którzy postanowili wyjaśnić sytuację i stawiane przez media zarzuty. Odsyłanie karetek, brak triażu [selekcji poszkodowanych pod kątem pierwszeństwa udzielania pomocy - przyp. red.] bulwersuje. Kto wie, może po wnikliwym dochodzeniu podjęte zostaną działania naprawcze. Oby. Życie ludzkie to wartość, która zasługuje na to, aby je chronić i ratować w najlepszy z możliwych sposobów. Dlatego wyjaśniajmy, naprawiajmy, rozliczajmy.   

    Myśląc o sprawcach i wszystkich, których ta sytuacja przerosła i przez to nie stanęli na wysokości zadania, może warto nie tylko skupiać się na poszukiwaniu kamieni, ale także na autorefleksji. Czy oby nam nie zdarza się jechać zbyt szybko? Czy wsiadając za kierownicę, zawsze jesteśmy wypoczęci, skupieni? Czy nie ulegamy pokusie odebrania telefonu itp.? Warto też przeanalizować swoją drogę z domu do pracy i z  pracy do domu. Robiąc skrupulatnie rachunek sumienia, możemy odkryć, że 50 km/h w terenie zabudowanym przestrzegamy tylko w miejscach, gdzie ustawiony jest radar, że podwójna ciągła jest zbyt długa, zakaz wyprzedzania postawiony na wyrost, a jazda na podwójnym gazie to jedynie sposób na pewniejsze oko i rękę.

    Pomyślmy o sobie. W naszych domach są nasi najbliżsi, którzy na nas czekają, dla których jesteśmy najważniejszymi ludźmi na świecie. Rodzina to jedyne miejsce, w którym nikt nie może nas zastąpić. Ostatnio zatrzymany na tej samej trasie pirat drogowy, jadący z prędkością 177 km/h, mając we krwi 1,5 promila alkoholu, raczej o tym nie pamiętał.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół