• facebook
  • rss
  • Jezus drogą do prawdziwego życia!

    s. Anna Maria Pudełko

    dodane 18.05.2014 07:16

    Jestem stworzony, jestem umiłowanym jestem oczekiwany!

    Dziś rozważamy Ewangelię wg św. Jana 14,1-12

    Jezus powiedział do swoich uczniów:
    „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę”.
    Odezwał się do Niego Tomasz: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?”.
    Odpowiedział mu Jezus: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście”.
    Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”.
    Odpowiedział mu Jezus: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: »Pokaż nam Ojca?«. Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła.
    Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca”.

    Każdy z nas ma swój „początek”, dzień poczęcia, dzień narodzin! Lecz nikt z nas nie będzie miał końca… Gdyż z woli Boga jesteśmy nieśmiertelni! Jak często o tym myślimy, że nasze życie nie kończy się wraz z śmiercią, ale przemienia? Każdego z nas czeka wieczność. Jaka, zależy jedynie od nas. Może to być pełnia szczęścia lub nieszczęścia. Bóg od wieczności przygotował dla każdego z nas wspaniałe miejsce: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele”. Wiele i różnorodnych, bo każdy z nas jest inny i ma niepowtarzalną drogę do świętości. Jednak to od nas zależy, czy przyjmiemy ten wielki dar Boga, który chce spędzić z nami wieczność, aby obdarowywać nas samym sobą czyli pełnią wszelkiego szczęścia, radości, miłości i pokoju!

    Jesteśmy wolni, możemy dar Boga przyjąć lub go odrzucić, bo miłość jest możliwa jedynie w wolności. Nie można uszczęśliwiać kogoś na siłę, wiec i Bóg nie zmusza nas do niczego a jedynie zaprasza! Przyjrzyjmy się dziś tęsknocie Jezusa za każdym z nas: „przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem”. Jezus nie wyobraża sobie, że może nas zabraknąć w uczestniczeniu w Jego szczęściu dzielonym z Ojcem i Duchem Świętym!

    Jak możemy dojść do wieczności? Drogą jest sam Jezus! Jego człowieczeństwo.  Co więcej, Jezus sam zapowiedział, że jeśli otworzymy się na Jego działanie w nas, uczynimy te same dzieła, które On czynił a nawet większe, aby jak najwięcej ludzi przyciągnąć ku miłości Ojca! Co jest perspektywą mojego życia: dzień dzisiejszy, jutro, odległa przyszłość a może wieczność z Bogiem?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół