• facebook
  • rss
  • Spojrzenie Maryi z Sójczego Wzgórza

    Monika Augustyniak

    |

    Gość Łowicki 21/2014

    dodane 22.05.2014 00:00

    – Dziś, po kilku latach obecności MB Fatimskiej wśród nas, nie wyobrażam sobie tego miejsca bez Niej. Bo przecież dom jest tam, gdzie jest Matka – mówi ks. Konrad Świstak.

    Kiedy pierwszy raz organizowali nabożeństwo ku czci Pani z Fatimy, uroczystość połączona była z dziękczynieniem Bogu za beatyfikację Jana Pawła II. W tym roku wierni z parafii pw. Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata po raz kolejny wielbili Matkę, która ustrzegła papieża Polaka przez śmiercią i dziękowali Bogu za dar nowego świętego. Świętego, który po stracie matki całkowicie oddał się Matce Bożej, a powtarzając bezustannie słowa: „Totus Tuus, Maryjo”, wskazuje wiernym drogę do Tej, która uczy, jak być świętym. Miłość od dzieciństwa – Nabożeństwo, jakie mam do MB Fatimskiej, sięga mojej młodości – tłumaczy ks. Świstak, proboszcz parafii „Na Sójczym Wzgórzu”, inicjator nabożeństw.

    – W wieku kilkunastu lat, gdy figura Pani z Fatimy peregrynowała po parafiach, zostałem poproszony o pobłogosławienie jej razem z księżmi. Nigdy nie zapomnę Jej wzroku. Od tej pory stałem się wielkim czcicielem Matki, która ukazywała się dzieciom w Fatimie. Ta Matka odegrała ogromną rolę w odczytywaniu mojego powołania i we wzrastaniu w nim. Dlatego pierwszą myśl przy powstawaniu naszej parafii skierowałem do Maryi. Kiedy jeszcze nie było kaplicy, przywieźliśmy figurę z Fatimy. Mieliśmy z nią trochę problemów na lotnisku, bo była niewymiarowa i o mały włos nie wpuszczono nas na pokład. Ale dziś nie mogę sobie wyobrazić tego miejsca bez Niej. Jej zasługą jest to, jaka jest nasza parafia. Ludzie do Niej przychodzą, składają swoje prośby, zawierzają życie. A przesłanie z Fatimy jest wciąż aktualne, bo mama jest zawsze aktualna. Dom trwa, dopóki jest mama. Tak samo jest w naszej kaplicy – opowiada ks. Konrad.

    Każdego 13. dnia miesiąca wierni z parafii spotykają się o godz. 21.30, by wypraszać łaski za wstawiennictwem MB Fatimskiej. W maju uroczystość nabiera rozmachu. W tym roku, oprócz Eucharystii, Różańca fatimskiego i procesji światła, poświęcono obraz Jana Pawła II, ufundowany przez burmistrza Rawy Mazowieckiej, a zebrani wysłuchali przedstawienia słowno-muzycznego „Tryptyk”, przygotowanego przez młodzież z Gimnazjum nr 2. – Owszem, nabożeństwa trwają kilka godzin, ale czas przy MB Fatimskiej płynie szybko – przekonuje Łukasz Leszczyński. – Dowodem na to jest liczba wiernych, która rośnie z miesiąca na miesiąc. Dziękując za życie Swoją miłością do Maryi proboszcz zaraził wiernych, którzy dokładają wszelkich starań, by uroczystości były godne Królowej. – Jestem bardzo wdzięczny Irenie Wiśniewskiej, dyrektor Gimnazjum nr 2, za przygotowanie przedstawienia, które pozwoliło poznać myśl świętego Polaka i medytować jego poezję przy dźwiękach gitary – mówi ks. Konrad.

    Marianna Rybak również nie lubi patrzeć z boku na pracę innych. – Kiedy pierwszy raz zobaczyłam figurę MB Fatimskiej, z którą pielgrzymujemy po osiedlu, pomyślałam, że jest taka szara, smutna. Nie było tam kwiatów, ozdób. I stwierdziłam, że nie może tak być, że ziemia rodzi piękne rośliny, a Maryja jest taka uboga. Od tego czasu sama ubieram figurę kwiatami z działki. W tym roku uszyłam też stroje dla panów, którzy niosą naszą Matkę. W Fatimie są specjalne narzuty, więc pomyślałam, że i u nas powinny takie być – opowiada pani Marianna, dodając, że wszystko to jest wynikiem wdzięczności za darowanie jej nowego życia. – 15 lat temu przeszłam poważną operację serca. Było to w dzień MB Różańcowej. Jestem pewna, że zdrowie otrzymałam właśnie od Niej. MB Fatimska jest tą, do której prowadzi mnie Jan Paweł II. Kocham ojca świętego i mogę go słuchać całymi dniami. A jeśli on, umiłowany syn Fatimy, uczył nas mówić: „Totus Tuus”, pozostaje mi powtarzać za nim ten akt zawierzenia. Bo przecież jego owocem jest świętość. Od tego roku w kaplicy na Sójczym Wzgórzu zawiśnie obraz papieża Polaka, tego, na którym wypełniła się przepowiednia z 1917 r. – Jako miasto, chcemy wesprzeć najmłodszą parafię w Rawie Mazowieckiej – mówiła Grażyna Dębska, przewodnicząca Rady Miasta. – Jestem tutejszą parafianką, wiem, jak wiele wysiłku ksiądz proboszcz wkłada w to, by zgromadzić wiernych. Wiem też, jak ważna jest dla nich MB Fatimska, do której sama przychodzę z największymi problemami. Z tym większą radością przekazuję obraz świętego, za którym uczę się z pełną ufnością mówić: „Totus Tuus”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół