• facebook
  • rss
  • To najlepsza nowina

    nap, aug, mk

    |

    Gość Łowicki 23/2014

    dodane 05.06.2014 00:00

    – To nie są manifestacje dla manifestacji. Dajcie świadectwo, że najpiękniejszym Bożym darem jest życie, zaś najpiękniejszym darem życia wspólnego – rodzina – mówił w Rawie Mazowieckiej bp Andrzej F. Dziuba.


    Pierwsza niedziela czerwca należała do rodzin. Ulicami Skierniewic, Rawy Mazowieckiej i Łowicza przeszły barwne Marsze dla Życia i Rodziny, poprzedzone uroczystymi Eucharystiami. Maszerujące rodziny, organizacje, wędrując ulicami miast, promowały rodzinę i życie, które winno być chronione od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Honorowy patronat nad marszami objął bp Andrzej F. Dziuba.


    Ze wsparciem biskupa


    Drugi Marsz dla Życia i Rodziny w Rawie Mazowieckiej poprzedziła uroczysta Msza św. koncelebrowana w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia NMP. Eucharystię sprawowali ks. Bogumił Karp i o. Jan Koziatek, który do licznie zebranych wiernych wygłosił słowo Boże. Na początku Eucharystii kilka słów powiedział także bp Andrzej F. Dziuba. – W całej Polsce, a także w naszej diecezji, w wielu miastach wyruszą na ulice piękne marsze, mówiące o życiu i rodzinie – mówił ordynariusz, który podkreślał, że nic nie może zastąpić wielkiego daru kobiety i mężczyzny, łączących się w miłości dającej życie. – Niech wam towarzyszy głębokie przekonanie, że czynicie wielkie dobro. Miłość jest najpiękniejszym zrozumieniem siebie. Dziękujcie Bogu za to, że daje wam tę wyjątkową okazję pokazania, iż Dzień Dziecka to nie tylko deklaracja słowna, to nie tylko dar dla żyjących dzieci, ale to także miłość do tych dzieci, które może nigdy nie ujrzały błękitu nieba i nigdy nie wypowiedziały słów: „mama”, „tata”.


    Rawski marsz wyruszył sprzed pomnika Jana Pawła II bezpośrednio po Mszy św. Wzięło w nim udział około 1000 osób, wśród których byli posłowie, samorządowcy, władze miasta, kapłani, siostry zakonne, członkowie ruchów i wspólnot, harcerze, różnego rodzaju organizacje i rzesza rodzin. Wędrując ulicami Rawy, uczestnicy wysłuchali przemówień św. Jana Pawła II, entuzjastycznie wyrażali swoje poparcie dla rodziny, skandując m.in. hasła: „Miłość, życie i rodzina to najlepsza jest nowina”. Podobnie, jak w roku ubiegłym, poza transparentami, balonami, uczestnicy otrzymali także kolorowe kwiaty i serca. Każda z matek, która pod swoim sercem nosiła nowe życie, od organizatorów dostała żywą różę. Na zakończenie marszu przy pomniku odtańczono taniec lednicki. Potem w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP odbył się piknik parafialny.


    „Tak” dla wielodzietności


    W Skierniewicach Marsz dla Życia i Rodziny odbył się po raz trzeci. Manifestacja wiary i poglądów prorodzinnych rozpoczęła się uroczystą Eucharystią przed kościołem św. Stanisława BM, w której wzięły udział setki wiernych, przedstawicieli szkół, fundacji, stowarzyszeń i władz miasta. To tam padły pierwsze słowa dotyczące sytuacji polskich rodzin. – Wiem, że wielu Polaków chciałoby mieć liczną rodzinę, lecz sytuacja ekonomiczna nie pozwala im na to. Tak to u nas jest, że wielodzietne rodziny, zamiast być chronione przez państwo, cierpią najbardziej – mówił podczas kazania ks. Paweł Piontek, proboszcz parafii garnizonowej.


    Wydaje się, że niezgoda na aktualny stan rzeczy powiodła setki mieszkańców w radosnym marszu na pl. Jana Pawła II, gdzie odbyły się koncert Skautów Europy, wręczenie medali młodzieży, która podjęła duchową adopcję dziecka poczętego, a także wielki finał, podczas którego wypuszczono w niebo dziesiątki balonów.


    Nadspodziewany efekt


    Po raz pierwszy Marsz dla Życia i Rodziny przeszedł ulicami Łowicza. Organizatorzy starannie przygotowywali się do tego wydarzenia. Pierwsze spotkanie w sprawie marszu odbyło się już we wrześniu ub.r. Pomysł wyszedł ze środowiska pijarskiego. Oprócz Pijarskich Szkół Królowej Pokoju w projekt zaangażowały się instytucje miejskie, grupy Odnowy w Duchu Świętym, Domowy Kościół Diecezji Łowickiej, przedszkole diecezjalne, szkoły i pozostałe przedszkola oraz parafie łowickie. Efekt przeszedł oczekiwania. Około 1500 osób wyruszyło po Mszy św. w kościele oo. pijarów na łowickie Błonia. Tam na dzieci i ich rodziców czekały różne atrakcje, w tym koncerty.


    – Gorąco zachęcałem, żeby w to święto zaangażować jak największą liczbę mieszkańców. Stąd na scenie występowały przedszkolaki wraz z rodzicami, a wokół miejscowe grupy i stowarzyszenia zapewniły dobrą zabawę. Czyli potrafimy to zrobić i to jest prawdziwe święto rodziny – ludzi dla ludzi, rodzin dla rodzin – mówi Przemysław Jabłoński, dyrektor szkół pijarskich.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół