• facebook
  • rss
  • Dylemat z krzyżykiem

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 23/2014

    dodane 05.06.2014 00:00

    Na wsiach PiS zyskuje poparcie kosztem PSL.


    Taki wniosek można wysnuć, analizując wyniki wyborów do europarlamentu w naszym regionie, obejmującym dwa okręgi wyborcze – nr 5, który stanowił część woj. mazowieckiego z powiatami sochaczewskim, gostynińskim, żyrardowskim i grójeckim, ale bez Warszawy, oraz nr 6, który wyznaczały granice województwa łódzkiego.
Wyborcy najchętniej głosowali na kandydatów z komitetu PiS. W okręgu nr 5 oddali na nich 41,77 proc. głosów, a w okręgu nr 6 – 37,92 proc. Na drugim miejscu uplasowała się PO z poparciem – odpowiednio – 19,22 proc i 31,92 proc. W okręgu mazowieckim dobry wynik zanotowało PSL – 15,63 proc., ale w Łódzkiem – już tylko 6,32 proc. Podobny wynik w tym okręgu uzyskała koalicja SLD-UP oraz Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego.


    Największym zwycięzcą w regionie okazał się Janusz Wojciechowski. Kandydat PiS w okręgu nr 6 uzyskał 134 975 głosów. Nadchodząca kadencja w Parlamencie Europejskim będzie już jego trzecią. W 2004 r. zdobył mandat 
z 28 tys. głosów, w 2009 r. miał ich 56 tys. Progres jest wyraźny.


    – Muszę przyznać, że idąc do urny wyborczej, miałem pewien dylemat – mówi Paweł Rudnicki ze Skierniewic. – Osobą, przy której nazwisku z czystym sumieniem i przekonaniem chciałem postawić krzyżyk, był Janusz Wojciechowski. Skąd więc dylemat? Otóż, wolałbym, by pozostał on w kraju i tu uprawiał politykę. W mojej ocenie pan Wojciechowski jest jednym z bardziej prawych ludzi. Przyglądając się jego działaniom, nieraz dało się zauważyć, że jest człowiekiem, który rozumie, co znaczy być posłem, co znaczy służyć innym i dbać o najuboższych. Jego zaangażowanie i skuteczność nieraz mnie zadziwiały. Jego wynik świadczy o tym, że na naszym terenie nie brakuje ludzi, którzy potrafią doceniać dobrą i solidną pracę.


    Janusz Wojciechowski dobrze znany jest w Rawie Mazowieckiej, gdzie mieszka. Nigdy nie wypierał się swojego pochodzenia. Jego rodzinną wsią jest Regnów w powiecie rawskim. W swoim życiu piastował różne stanowiska. Był sędzią, prezesem Najwyższej Izby Kontroli, posłem i wicemarszałkiem Sejmu RP. Był także prezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego. Podał się do dymisji, gdy zarząd PSL odrzucił jego plany utworzenia centroprawicowego porozumienia wyborczego „Zgoda” (ze Zbigniewem Religą i Jerzym Kropiwnickim). To wydarzenie, a także wykluczenie z partii traktuje jako swoje porażki polityczne.


    Zbigniew Kuźmiuk – zwycięzca w okręgu nr 5 – dostał się do europarlamentu z wynikiem 69 035 głosów, choć na liście PiS zajmował dopiero 4. miejsce. To rzadki wyczyn. Były marszałek województwa mazowieckiego zasiadał już w ławach polskiego Sejmu. Był także europosłem w latach 2004–2009. Politycznie szedł podobną drogą jak J. Wojciechowski. Też należał do PSL i też został z niego wykluczony. Obaj z czasem zostali członkami PiS.
 Ich wynik wyborczy jest symbolem spadku poparcia dla PSL w regionach wiejskich.

    W niektórych gminach i powiatach PiS uzyskało nawet ponad 50 proc. głosów (np. w powiecie skierniewickim – 56,69 proc.). W miastach regionu sympatie polityczne wyborców rozkładały się mniej więcej po równo między PiS a PO, z niewielką przewagą Prawa i Sprawiedliwości. Wyjątkiem były Żyrardów i Głowno, gdzie zwyciężyła Platforma Obywatelska. Największą przewagę PO odnotowano w Łodzi. Jej kandydaci uzyskali 46,36 proc. głosów, a PiS – 28,39 proc.


    Mandat poselski do Parlamentu Europejskiego w okręgu nr 5 uzyskali również: obecny europoseł Jarosław Kalinowski (PSL) 
z 33 879 głosów i Julia Pitera (PO) z 37 269 głosów, która zamieni ławę sejmową w polskim parlamencie na te w Brukseli i Strasburgu. Łódzkie będzie miało jeszcze tylko jednego europosła. Skutecznie o reelekcję ubiegał się Jacek Saryusz-Wolski (PO), uzyskując 97 551 głosów.


    Podział 51 mandatów, jakie przysługują Polsce, na poszczególne okręgi wyborcze określa ordynacja wyborcza. Wpływ na ich przydział miał wynik komitetu wyborczego w kraju, a także frekwencja w danym okręgu. A ta w obu naszych okręgach była niższa od średniej w kraju i w okręgu nr 5 wyniosła 20,08 proc., a w okręgu nr 6 – 23,72 proc.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół