• facebook
  • rss
  • Z Eucharystią w świat

    dodane 26.06.2014 00:00

    Niezmierzone rzesze wiernych i turystów podążały za Najświętszym Sakramentem ulicami miasta. Wśród uczestników była para prezydencka, a także goście z Niemiec, Anglii, Włoch i Japonii.

    Jak co roku barwna łowicka procesja przyciągnęła tłumy. Jedni przybyli, by dać świadectwo, inni – by zobaczyć przepiękne łowickie stroje, na których – zgodnie z legendą – wzorowane są mundury gwardii papieskiej. Nie brakowało też tych, którzy na żywo chcieli zobaczyć opisywaną przez „National Geographic” niezwykle barwną manifestację wiary.

    Za Jezusem z prezydentem

    W czwartkowych uroczystościach Bożego Ciała w Łowiczu po raz pierwszy uczestniczyła para prezydencka. Przed Eucharystią prezydent zainaugurował akcję sadzenia „dębów wolności”, upamiętniających 25. rocznicę odzyskania przez Polskę wolności w wyborach z 4 czerwca 1989 roku. Przybywając do katedry, Anna i Bronisław Komorowscy złożyli kwiaty na grobie przodka prezydenta – prymasa Polski abp. Adama Ignacego Komorowskiego. Uroczystościom Bożego Ciała przewodniczył bp Andrzej F. Dziuba, który podczas Eucharystii, a także przy czwartym ołtarzu wygłosił do wiernych słowo Boże. Kaznodzieja podkreślił, że w ten dzień lud Boży szczególnie pochyla się nad „prawdą obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie i w Kościele”. – Dziś z Eucharystią wyszliśmy w świat. Wyszliśmy z nią na zewnątrz miejsc świętych. Na co dzień skrywamy Jezusa w tabernakulum. A dzisiaj wyszliśmy na ulice i place. Może nasuwać się pytanie, czy w ten sposób przekroczyliśmy jakąś granicę. Granicę między świętością a tym, co nieświęte? Granicę między tym, co Boskie i ludzkie? Musimy sobie powiedzieć, że Jezus, Ten, którego nieśliśmy w złocistej monstrancji, przekroczył wszelkie granice. Przekroczył je w akcie wcielenia, kiedy stal się Synem Bożym w ludzkim ciele. I zrobił to, by dotrzeć do ludzi – mówił biskup. Ordynariusz zaapelował także do zebranych, by byli świadkami Chrystusa i by, wpatrując się w Boga Ojca, stawali się dla siebie braćmi i siostrami w wierze. W Eucharystii i procesji uczestniczyli także pozostali biskupi, parlamentarzyści, władze miasta i powiatu oraz licznie zebrani wierni, z których wielu było tradycyjnie ubranych w stroje łowickie. Podczas czwartkowej uroczystości ogłoszona została decyzja o wpisaniu łowickiej procesji na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

    Niepotrzebne oklaski

    Podobnie jak w latach ubiegłych, wśród zebranych byli goście z całej Polski i zagranicy. – Aby obejrzeć łowickie pasiaki, przyjechałem z Londynu i naprawdę się nie zawiodłem – powiedział Michel. – Ten barwny pochód ma w sobie coś niezwykłego. Tak stroić można się tylko dla kogoś ważnego, niezwykłego. Podziwiam łowiczan za to, że potrafią tak dbać o wiarę i tradycję. Tu Jezus był traktowany po królewsku. Słów uznania i podziwu nie kryła także Barbara Wittenberska z Gdańska. – Od dawna chciałam uczestniczyć w procesji w Łowiczu, którą wcześniej oglądałam tylko w telewizji. To, co zobaczyłam, przeszło moje oczekiwania. Podziwiałam nie tylko przepiękne stroje, monstrancję i chorągwie, ale także ofiarność osób, które – mimo upału – zakładają na siebie strój ludowy, nie zważając na jego ciężar. To było niezwykłe. Szkoda tylko, że nie dla wszystkich przybyłych tego dnia Pan Jezus był najważniejszy. Okrzyki i oklaski dla prezydenta RP w tym dniu były nie na miejscu. Myślę, że jemu i jego żonie z ich powodu też nie było miło. Bądź co bądź przyjechali tu na procesję, a nie na wiec polityczny, co potwierdzili swoim skupieniem na modlitwie – mówi pani Barbara. W łowickiej procesji Bożego Ciała do 4 ołtarzy, przy których tradycyjnie czytana była Ewangelia, nie tylko w języku polskim, ale także po niemiecku, angielsku, francusku i włosku, niesiona była 10-kilogramowa monstrancja, wykonana jako wotum na rok jubileuszowy. Na stopie monstrancji są herb Jana Pawła II, herb bp. Alojzego Oszulika i dystynktorium kapituły. – Żeby było wiadomo, że monstrancja jest z Łowicza, są na niej umieszczeni patronowie diecezji – św. Wiktoria i bł. o. Honorat Koźmiński. Między nimi jest Duch Święty, na górze jest umieszczona Trójca Święta. W centrum – czterech aniołów adorujących Najświętszy Sakrament – wyjaśnia ks. Stanisław Majkut.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół