• facebook
  • rss
  • Zaproszeni przez Jezusa

    s. Anna Maria Pudełko

    dodane 06.07.2014 08:15

    Przychodzący na ziemię Jezus Chrystus pragnie objawiać mi miłość Boga!

    Dziś rozważamy Ewangelię wg św. Mateusza (11,25-30)

    W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.

    Jezus raduje się i cieszy! Sławi swojego Ojca. Za co? Za to, że się objawia człowiekowi! I to objawienie się Boga jest doświadczeniem Jego miłości, troski, łaski a nie jedynie wiedza o jego istnieniu. Objawienie się Boga to wejście w relację miłości z człowiekiem.Jezus uczy nas, że nie wystarczy wiedzieć, że Bóg jest, ani wiedzieć, jaki On jest. Aby Go poznać potrzebujemy Mu zaufać i otworzyć się na Niego. Dosłownie Jezus mówi, że Bóg objawia się tym, którzy «są jak małe dzieci» czyli ufni, ciekawi, otwarci, zachwyceni. Jezus dlatego właśnie stał się człowiekiem, aby w swojej osobie i całym swoim życiem uczynić widzialną (zrozumiałą, czytelną) niewidzialną miłość Boga ku nam. Patrząc na Jego gesty i postawy, słuchając Jego słów widzimy i słyszymy jaki naprawdę jest Bóg.

    Chrystus bardzo pragnie objawiać nam Ojca, bo wie, że bez Jego miłości nie wiemy kim jesteśmy i po co żyjemy na tym świecie. Dlatego zaprasza nas: «przyjdźcie do Mnie»! On pragnie nas pokrzepiać, czyli być naszym odpoczynkiem, wsparciem, umocnieniem. I dodaje "Przyjdźcie do Mnie WSZYSCY" To jest naprawdę Dobra Nowina! KAŻDY może przyjść do Jezusa: bogaty i biedny, zaradny i zagubiony, zdrowy i chory, zrealizowany i przegnany. Nie ma człowieka, którego On by nie przyjął i nie wspomógł!

    Jezus wskazuje na dwie cechy przychodzących do Niego. UTRUDZENI – każdy, kto żyje naprawdę, ten się trudzi. Trudem jest ciągły rozwój samego siebie, przekraczanie własnego egoizmu, wybieranie dobra, odpowiedzialność w życiu. OBCIĄŻENI – każdy z nas dźwiga też ciężar własnnych słabości, porażek, grzechów. Pokorny i Łagodny Boży Baranek pragnie to wszystko wziąć na siebie a w zamian dać nam swoją ŁAGODNOŚĆ czyli cierpliwe, pełne pokoju, szacunku i życzliwości odniesienie do życia. A także swoją POKORĘ, czyli umiłowanie prawdy, przejrzystości prostoty w każdej sytuacji życia.

    Trudy i obciążenia przeżywane z Jezusem i wspierane przez Niego stają się słodkie i lekkie! Potwierdzają to ci, którzy tym żyją!

     

     

     

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół