• facebook
  • rss
  • Statua dla niezwykłego kapłana

    dodane 14.08.2014 00:00

    Był księdzem, spowiednikiem, ojcem duchowym, pielgrzymem, a przede wszystkim dobrym człowiekiem.

    To ostatnie określenie nadano mu nawet oficjalnie. Ks. prał. Mieczysław Iwanicki, długoletni proboszcz parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Rawie Mazowieckiej, zmarł rok temu. 8 sierpnia, w rocznicę jego śmierci, odbyły się uroczystości upamiętniające tę zasłużoną dla miasta postać. Mieszkańcy zebrali się przy grobie prałata, gdzie modlili się razem z przybyłymi na uroczystości kapłanami i biskupami – ordynariuszem łowickim Andrzejem F. Dziubą, metropolitą częstochowskim abp. Wacławem Depą i biskupem seniorem Józefem Zawitkowskim.

    Na rawskim cmentarzu pojawili się też przedstawiciele władz samorządowych: Dariusz Klimczak, członek Zarządu Województwa Łódzkiego, burmistrz miasta Eugeniusz Góraj, starosta rawski Józef Matysiak i wójt gminy Rawa Mazowiecka Krzysztof Starczewski. Po złożeniu wieńców i zapaleniu zniczy zebrani udali się do parafialnego kościoła, gdzie uczestniczyli w Mszy św. pod przewodnictwem ordynariusza łowickiego. – Dziękując za jego kapłańską posługę, warto przypomnieć, że był diecezjalnym egzorcystą, czyli człowiekiem zdolnym spotkać zło. I mocą Bożą zdolny do walki o uwolnienie innych od zła, które ich opanowało – mówił w homilii bp Dziuba.

    Po Eucharystii poczty sztandarowe, mieszkańcy i goście uroczystości, przy dźwiękach orkiestry OSP, przeszli na skwer przy Szkole Podstawowej nr 1 i Gimnazjum nr 1. Wkrótce po śmierci prałata dyrektor gimnazjum Elżbieta Górska zaproponowała, żeby skwer nosił imię ks. Iwanickiego. Jej wniosek poparli uczniowie, ich rodzice i pracownicy placówki oraz dziekan rawski ks. Bogumił Karp. Rada Miasta podjęła stosowną uchwałę. Władze postanowiły ustawić na skwerze rzeźbę z wizerunkiem zmarłego kapłana. Jej odsłonięcie w rocznicę śmierci prałata poprzedziło podpisanie aktu upamiętniającego to wydarzenie. Został on wmurowany u podnóża rzeźby. Młodzież obu szkół na tę okoliczność przygotowała montaż słowno-muzyczny.

    – Takie honory należą się ludziom wybitnym i bardzo zasłużonym. Szczególne miejsce w sercu księdza prałata zajmowały dzieci. Ustawienie statui przed szkołami, gdzie gwar i śmiech dzieci jest na co dzień, jest pamiątką dla naszego prałata i dla nas. Będzie nam go przypominać na zawsze – mówił podczas uroczystości burmistrz Góraj. Drewniana rzeźba przedstawia stojącego prałata i dwójkę dzieci. Jej autorem jest Zbigniew Fabijański, ludowy artysta z Białynina. – Jej wygląd ograniczał materiał, z jakiego ją wykonałem. Okrągła dębowa kłoda nie pozwalała na oddanie zbyt wielu szczegółów. Pierwotnie ksiądz Iwanicki miał trzymać książkę, ale przeważyła koncepcja z dziećmi, ze względu na bliskość szkół. Prałat był ich częstym gościem, lubił przebywać wśród uczniów – mówi rzeźbiarz.

    W uroczystościach wzięli udział także członkowie rodziny zmarłego księdza. – Do dziś mam żywe wspomnienia o wujku – mówi Jolanta Żak, wnuczka najstarszej siostry prałata. – Wiecznie zabiegany. Gdy przyjeżdżaliśmy w odwiedziny, mówił: „Usiądźcie. Wypijcie herbatę, a ja zaraz wrócę”. Czekaliśmy nawet godzinę, bo gdy tylko wyszedł, już ktoś od niego coś chciał. Ostatnie jego dni spędzaliśmy na modlitwie. Nawet gdy opadł z sił, nie mógł usiedzieć na miejscu. Zasypiał późno, a już o 5.00 rano szedł do kościoła.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół