• facebook
  • rss
  • Sfermentowany pomysł

    Marcin Kowalik

    dodane 14.08.2014 23:53

    W tym roku apele o zachowanie trzeźwości w sierpniu są jakby słabsze niż przed laty. Za to głośne są nawoływania, żeby kupować cydr.

    Ten sfermentowany sok z dojrzałych jabłek ma stać się naszym narodowym trunkiem. Dla sadowników, w obecnej sytuacji politycznej, to raczej marna pociecha i wątpię, czy skuszą się na własne wytwórnie cydru. Wiem jednak, że coś z tymi jabłkami muszą zrobić, skoro Rosja zamknęła dla nich swoje granice.

    Współczuję im, tym bardziej, że wielu sadowników pochodzi spod Łowicza czy Białej Rawskiej. Ale do pomysłów, które kreują media, powinni podchodzić z rozwagą.

    Podam kilka przykładów z ostatnich kilku tygodni. W Łowiczu kompletnie pijana matka spała w zaroślach. Wózek z 8-miesięczną córeczką zostawiła na słońcu. Na szczęście zareagowali przechodnie.

    Żyrardowska policja podczas rutynowej kontroli zatrzymuje samochód. Za kierownicą nietrzeźwa kobieta. Z tyłu siedział jej kilkuletni wnuk. Babcia nie miała prawa jazdy. Straciła je wcześniej za kierowanie autem pod wpływem alkoholu.

    W Sochaczewie to już jakaś plaga. Policjanci zatrzymali aż trzy nietrzeźwe mamy sprawujące "opiekę" nad dziećmi. Rekordzistka miała 3 promile alkoholu we krwi i w środku nocy spacerowała z 3-miesięcznym maleństwem.

    Może zamiast wytwarzać sztuczną modę na picie cydru, warto przemyśleć, jakie niesie to ze sobą skutki. Przecież cydr to alkohol, niskoprocentowy, ale jednak alkohol. Często od picia takich "niewinnych" napojów zaczyna się nałóg.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół