• facebook
  • rss
  • Geniusz nie tylko pędzla

    Agnieszka Napiórkowska

    dodane 01.09.2014 13:05

    W niedzielę 31 sierpnia od uroczystej Eucharystii w parafii pw. św. Rocha w Boczkach rozpoczęły się obchody upamiętniające 100. rocznicę śmierci Józefa Chełmońskiego.

    Uroczystej Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył i słowo Boże wygłosił biskup Andrzej F. Dziuba. Z ordynariuszem modlili się także ks. Sławomir Wasilewski, rektor WSD w Łowiczu, i ks. prał. Wiesław Skonieczny, proboszcz parafii katedralnej w Łowiczu. Przed rozpoczęciem liturgii biskup odsłonił i poświęcił tablicę pamiątkową upamiętniającą 100. rocznicę śmierci malarza. Na kamiennej płycie znalazły się słowa J. Chełmońskiego: "Wszystko, co mam, z naszego dostałem nieba nade mną – a  w uszy dziadowskie pieśni i odpustowe Matki Bożej blaski na oczy, a potem co tylko pomyślę, to wszystko stamtąd  poszło". Zapisane słowa - jak zauważył biskup - są kwintesencją serca i dzieł genialnego syna Boczek. W niezwykle poruszającej homilii podkreślał nie tylko kunszt malarski artysty, ale również jego wiarę, patriotyzm i miłość do Księżaków. Kaznodzieja kilka razy powracał do łowickiej kolegiaty, o której Chełmoński mówił: "W tak pięknym kościele, wśród tak pięknego ludu, naprawdę za Polskę modlić się mogę". - To była jego szkoła uczenia się modlitwy i miłości do Boga. Do końca życia darzył wielką miłością Księżaków. Chcąc zachęcić do ich podziwiania, mówił do znajomej z Woli Pękoszewskiej: "Musi pani wybrać się do Łowcza. To trzeba koniecznie zobaczyć. Laboga, jak ten lud wygląda, kiedy się ustroi. Polne maki czy co? Pani zobaczy naprawdę, że maki". I tutaj niejednokrotnie czerpał inspiracje do swoich dzieł - mówił biskup.

    Po Mszy św. przy muzyce Zespołu Pieśni i Tańca "Boczki Chełmońskie" zebrani przeszli pod kamień upamiętniający artystę, gdzie delegacje złożyły kwiaty i zapaliły znicze. Kolejne punkty programu związanego z obchodami okrągłej rocznicy miały miejsce w parku, w miejscu, w którym malarz przyszedł na świat.  W plenerze o życiorysie J. Chełmońskiego opowiedziała Marzena Kozanecka-Zwierz, dyrektor Muzeum w Łowiczu, w którego murach przed laty mieściła się szkoła. Kolejnym punktem programu było pełne humoru przedstawienie teatralne pt. "Dzieciństwo Józefa Chełmońskiego", wystawione przez uczniów szkół w Błędowie oraz Łaguszewie.

    Na zakończenie głos zabrali goście, wśród nich Piotr Szczepankowski-Chełmoński, potomek malarza. Organizatorami uroczystości w rodzinnej miejscowości artysty byli: Agata i Jacek Kłosowie, właściciele parku w Boczkach, parafia św. Rocha, Urząd Gminy Kocierzew Południowy oraz Urząd Gminy Chąśno. Honorowy patronat nad wydarzeniem objęli biskup ordynariusz diecezji łowickiej ks. Andrzej Franciszek Dziuba oraz starosta łowicki Krzysztof Figat.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół