• facebook
  • rss
  • 22 pokolenia

    dodane 04.09.2014 00:00

    – Do odkrywania przeszłości, zwłaszcza rodzinnej, zachęcał mnie były ksiądz proboszcz, który zmieniał świat Różańcem i modlitwą – mówi Andrzej Rzeźnicki. – On uświadomił mi, że bez pamięci historycznej trudno zrozumieć samego siebie.

    Wieś Kłopoczyn położona w województwie łódzkim, w powiecie rawskim, w gminie Sadkowice w tym roku obchodziła 600-lecie istnienia. W związku z okrągłym jubileuszem grupa mieszkańców na czele z sołtys Karoliną Kazałą i Andrzejem Rzeźnickim, miejscowym miłośnikiem historii, przy współpracy Alberta Kosińskiego postanowili poszukać sposobu na uczczenie niezwykłej rocznicy.

    W internecie i archiwach

    Nie oglądając się na innych, kilkuosobowa grupa mieszkańców ustaliła, że obchody jubileuszowe zostaną rozciągnięte w czasie, a w ich punkcie kulminacyjnym znajdzie się uroczysta Msza św. polowa. – Motorem do działań był nasz były proboszcz ks. Stanisław Dusiło, który w czasie, gdy tu pracował, zachęcał nas do spisywania historii swoich rodzin. On nas tego nauczył – wyjaśnia A. Kosiński. – Idąc tym tropem, postanowiliśmy dotrzeć do wydarzeń i osób związanych z Kłopoczynem. Sporo informacji udzielił nam były kanclerz kurii warszawskiej ks. Grzegorz Kalwarczyk. Największą jednak pracę w tej dziedzinie wykonał A. Rzeźnicki, który śledził internet i jeździł po różnych archiwach. Dzięki niemu udało się ustalić wiele szczegółów. Bliżej poznaliśmy choćby losy rodu Kłopockich czy życiorys gen. Antoniego Madalińskiego, związanego z naszą miejscowością. – Do odkrywania przeszłości, zwłaszcza rodzinnej, zachęcał mnie wspomniany już ks. proboszcz, który zmieniał świat Różańcem i modlitwą – mówi A. Rzeźnicki. – On podczas długich rozmów uświadomił mi, że bez przeszłości i pamięci historycznej trudno jest zrozumieć samego siebie. Znajomość historii chroni od błędów. Zgromadzonymi materiałami i pokaźną wiedzą inicjatorzy obchodów postanowili podzielić się z całą społecznością. Wówczas zrodził się pomysł wydania kalendarza na rok 2015 ze starymi fotografiami mieszkańców. By zachęcić ludzi do integracji, najpierw zorganizowano zbiórkę krwi, a potem piknik strażacki, podczas którego zbierano pieniądze na remont dachu remizy. Te działania zachęciły mieszkańców do aktywności.

    Wiedza buduje tożsamość

    Punktem kulminacyjnym obchodów była uroczysta Msza św. koncelebrowana, której przewodniczył ks. Kalwarczyk. Podarował on wszystkim uczestnikom liturgii swoją książkę „Piszesz o innych – napisz o sobie”. W Eucharystii uczestniczyli także ks. Jarosław Orliński, obecny proboszcz, ks. Dusiło i wikariusze pracujący przed laty w parafii. Liturgię poprzedziła Koronka do Bożego Miłosierdzia. Podczas kolejnych wezwań proszono o szczęście wieczne dla zmarłych żyjących na przestrzeni wieków. Szczególną modlitwą otoczono zwłaszcza poległych podczas wojen i rozbiorów. Po Eucharystii nastąpiło uroczyste poświęcenie dużego kamienia, na którym wyryto dwie sentencje – „Nie umierają ci, którzy są w pamięci żywych. Oni swój głos i miłość oddali Tobie” i słowa Jana Pawła II: „Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, lecz przez to, kim jest. Nie przez to, co posiada, lecz przez to, czym dzieli się z innymi”. – Przygotowując jubileusz, szukaliśmy sposobów na upamiętnienie tych, którzy żyli przed nami – mówi sołtys Kazała. – Z myślą o nich ustawiliśmy ten wielki głaz. Ktoś obliczył, że na tym terenie żyły już 22 pokolenia kłopoczynian. Taka wiedza buduje tożsamość i uczy miłości do miejsca, w którym się żyje i pracuje. Bardzo cieszyliśmy się, że podczas tej wyjątkowej rocznicy byli z nami przedstawiciele rodziny Kłopockich, od których nazwiska swoją nazwę wzięła miejscowość. W programie obchodów znalazła się także wiejska gra „Kłopoczyn”, w której chodziło o poznanie historii, kultury i tradycji miejscowości. Jak przystało na okrągły jubileusz, organizatorzy nie zapomnieli także o dobrej zabawie, tańcach i różnego rodzaju konkursach. Podczas wspólnego świętowania można było kupić wcześniej przygotowany kalendarz. Pieniądze z jego sprzedaży też pójdą na odnowienie dachu remizy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół