• facebook
  • rss
  • Podwójne powołanie sióstr

    Monika Augustyniak

    |

    Gość Łowicki 38/2014

    dodane 18.09.2014 00:00

    Chcę za św. Maksymilianem Kolbe mówić: „To jest dzieło Niepokalanej. Jeśli będzie chciała, będzie ono trwało” – mówi s. Ewa Różycka.

    Zgromadzenie Sióstr Świętej Rodziny z Bordeaux objęło opieką przedszkole diecezjalne, które 6 września poświęcił bp Andrzej F. Dziuba.

    Najpierw rodzinność

    – Najbardziej zależało mi na tym, by w przedszkolu pielęgnowano te same wartości, jakie wyznajemy w domu – mówi pani Monika, mama małego Marcina. – Mogłam posłać dziecko do państwowego przedszkola, ale troska o duchowy rozwój syna przeważyła.

    Podobnych argumentów używa większość rodziców. I nie dziwota, skoro do przedszkoli, często bez wiedzy rodziców, małymi kroczkami wchodzą gender i inne ideologie obce Kościołowi. Tu, pod opieką Świętej Rodziny, takie historie nie będą miały miejsca. Zwłaszcza że placówka znajduje się na terenie parafii Niepokalanego Serca NMP, a więc pod jednym dachem z Jezusem w Najświętszym Sakramencie.

    – Trudno wyobrazić sobie rozwój ludzkości i człowieka bez prawdy, którą niesie w sobie rodzina – mówił podczas homilii bp Andrzej F. Dziuba. – Dlatego cieszymy się, że w Skierniewicach siostry chcą uczyć rodzinności i powiedzieć, że to prawda bliska Kościołowi. Że będą budować swoje dzieło na fundamencie Jezusa, Maryi i św. Józefa – tłumaczył, zachęcając, by przedszkole było wspólnym dziełem sióstr, nauczycielek świeckich i rodziców. I choć wielu rodziców miało wątpliwości, jak będzie wyglądało nowe przedszkole, postanowili zaryzykować i posłać tam swoje pociechy.

    Swoich niepokojów nie ukrywa też s. Ewa, dyrektor przedszkola. – Początki zawsze są trudne, więc pojawia się we mnie wiele pytań, czasem wątpliwości. Ale kiedy przychodzę do kaplicy i patrzę na obraz wiszący w ołtarzu, zanim zdążę otworzyć usta i zacznę wypowiadać swoje troski Maryi, Ona już pokazuje mi, że wszystkie te sprawy zamknięte są w Jej Niepokalanym Sercu. Więc czego mam się bać? Chcę za św. Maksymilianem Kolbe mówić: „To jest dzieło Niepokalanej. Jeśli będzie chciała, będzie ono trwało, a jeśli nie, rozpadnie się”, jak mówił do swoich współbraci o Niepokalanowie, kiedy ci obawiali się o przyszłość klasztoru.

    Duch, intelekt i ciało

    – Naszym charyzmatem jest nie tyle prowadzenie przedszkoli, ale niesienie komunii i jedności tam, gdzie nas wezwie Jezus, gdzie potrzebuje nas świat – tłumaczy siostra dyrektor. – Nasze siostry uczą w szkołach, posługują w domach dziecka, pomagają w Caritas. Przedszkole mamy tylko jedno, w Łodzi. Właśnie stamtąd przyjechałyśmy do Skierniewic – tłumaczy.

    Siostra Ewa pracuje z dziećmi od 18 lat. Kiedy wstąpiła do zakonu, była gotowa pójść wszędzie, gdzie tylko będzie potrzeba. I choć twierdzi, że pielęgniarką byłaby kiepską, wspomina swoją ogromną otwartość na wolę Boga i przełożonych. W nowicjacie, gdy pomagała w przedszkolu, zauważono, że umie i lubi się bawić. Dlatego została wysłana na studia pedagogiczne. – Bardzo się cieszę z mojej pracy z najmłodszymi, bo ja to nie tylko lubię, ale i czuję. W zakonie odnalazłam podwójne powołanie – do miłości oblubieńczej z Jezusem i do wychowywania dzieci – opowiada s. Ewa.

    W przedszkolu pracuje jeszcze s. Wioletta. I jak s. Ewa jest urodzoną przedszkolanką, tak s. Wioletta urodzoną katechetką, zachwyconą „metodą Dobrego Pasterza”. Obie mają w planach organizowanie spotkań formacyjno-integracyjnych dla rodziców, może katechez i dzielenia się słowem Bożym.

    – W Łodzi takie spotkania mocno integrowały rodziców, którzy zaprzyjaźnili się ze sobą i z czasem sami organizowali przeróżne uroczystości, jak na przykład jasełka rodzinne. Byłoby wspaniale, gdyby udało nam się przenieść te zwyczaje do Skierniewic. Ale najważniejsze jest to, by dzieci czuły się u nas bezpiecznie, by rozwijały się intelektualnie, duchowo i ruchowo, a przez to były gotowe do podjęcia nauki w szkole – mówi s. Ewa. A w tym z pewnością pomogą katecheza dwa razy w tygodniu, codzienna lekcja angielskiego, zajęcia z gimnastyki, korektywy i rytmiki z elementami tańca kilka razy w tygodniu, a przede wszystkim wyselekcjonowana kadra nauczycielska.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół