• facebook
  • rss
  • Błoga cisza

    Marcin Kowalik

    dodane 14.11.2014 23:23

    To najbardziej oczekiwany przeze mnie moment całego przedwyborczego zamieszania. Dzień, kiedy nikt nie dzwoni do moich drzwi i nie próbuje mi wcisnąć ulotki wyborczej.

    Mam kilka uwag do przyszłych radnych, wójtów, burmistrzów, prezydentów. Nie trzeba być nachalnym, żeby dotrzeć do ludzi. Ostatnio, gdy wychodzę ze swojego mieszkania, już przy skrzynce na listy muszę przebrnąć przez kilogramy makulatury. Przed drzwiami do klatki schodowej leżą kolejne ulotki. Ktoś na nich odcisnął ślady butów. Podeptane twarze kandydatów na lokalnych polityków. Nie chciałbym, żeby mnie, tak ktoś potraktował.

    Wsiadam do samochodu. Za wycieraczką kolejna ulotka. Spojrzałem na nią, ale za chwilę nie pamiętałem, kto na niej był. Kierowca obok w ogóle się nie patyczkował. Od razu ją zgniótł i wyrzucił do kosza. Jaki ma sens takie rozdawanie ulotek? Trudno z tego skrawka papieru poznać czy na daną osobę warto oddać swój głos. Większość z tych, którzy pójdą głosować i tak ma już wyrobione poglądy. Jak nie przekonaliście ich dotąd swoimi czynami, to nie zrobi tego za was kilkanaście zdań z waszym zdjęciem.

    Kolejną uwagę kieruję do tych, którzy kopiują zachowania polityków znanych z telewizji. Przyjmują sposób mówienia liderów swoich partii. Bądźcie sobą. Śmiesznie brzmi, gdy słucha się was w normalnej rozmowie, a za chwilę w blasku fleszy udajecie kogoś innego. Przecież za chwilę będziecie musieli spojrzeć ludziom w twarz w pobliskim sklepie czy na ulicy.

    I jeszcze jedno. Nic nie obiecujcie albo obiecujcie niewiele, ale dotrzymujcie słowa, a w kolejnych wyborach ludzie to docenią.

    Tymczasem będę delektować się błogą ciszą wyborczą. Szkoda, że już w niedzielę się skończy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół