• facebook
  • rss
  • Od obrazu Boga do jakości życia

    s. Anna Maria Pudełko

    dodane 16.11.2014 10:12

    Co jest moim talentem? Co z nim czynię?

    Dziś rozważamy Ewangelie wg św. Mateusza 25,14-30.

    Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: „Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozli­czać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przy­niósł drugie pięć i rzekł: »Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem«. Rzekł mu pan: »Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana«. Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: »Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem«. Rzekł mu pan: »Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię; wejdź do radości twego pana«. Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: »Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność«. Odrzekł mu pan jego: »Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz w ciemności; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów«”.

    Sługa, który widzi w swoim Panu dobrego i hojnego Dawcę ryzykuje, angażuje się, pomnaża dobro, które otrzymał! Sługa, który widzi jedynie wymagającego Właściciela obawia się Go, nawet nie otwiera daru, nie zna prezentu, który otrzymał i oddaje „nietknięty”.

    Co jest najważniejszym talentem – bogactwem każdego z nas?  Możemy myśleć, że uzdolnienia czy możliwości. Jak wielka jest pomysłowość i kreatywność ludzi pokazuje nam chociażby „Mam talent”. Jednak uzdolnienia, możliwości są jedynie potrzebne do rozwijania wewnętrznego bogactwa, ale same w sobie nim nie są. Naszym talentem jest podobieństwo do Boga, który jest miłością. Każdy z nas ma talent przyjmowania i ofiarowywania miłości! Od nas zależy, czy przyjmiemy ten dar i odważymy się dla niego zaryzykować i zainwestować coś z siebie – czas, możliwości, uwagę, konkretne działanie, bezinteresowność. Możemy też „zakopać” gdzieś głęboko w sobie talent kochania innych i poświęcić się zdobywaniu uzdolnień jedynie dla uzdolnień. Jednak bez osobowego stawania się darem dla innych nie napełnią one głęboką radością naszego serca!

    Od tego jakie jest moje spojrzenie na Boga, zależy obraz siebie samego jaki noszę w sobie i to jak podchodzę do daru życia i otrzymanych talentów! Ryzykuję i inwestuję w miłość, czy chowam ją w chusteczce wątpliwości i zakopuję w ziemi lęku?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół