• facebook
  • rss
  • Z Dobrą Nowiną na YouTube

    dodane 20.11.2014 00:00

    – Nasza parafia ma szczęście, że pracujący w niej kapłani nie tylko mówią o Chrystusie, ale Nim żyją – mówi pani Maria.


    W niedzielę 9 listopada z naszą akcją ewangelizacyjną gościliśmy w parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Rawie Mazowieckiej. W czasie Mszy św., której przewodniczył proboszcz parafii ks. Bogumił Karp, wraz z wiernymi prosiliśmy o rozeznanie powołań u młodych ludzi, a także o liczne i święte powołania do życia zakonnego, kapłańskiego i małżeńskiego. Ze względu na fakt, że niedziela 9 listopada była Dniem Solidarności z Kościołem Prześladowanym, również i ta intencja nie została pominięta.


    Zwarci i gotowi


    Mówiąc o tej najstarszej rawskiej świątyni, warto wspomnieć, że obecny kościół parafialny powstał na pocz. XVII wieku jako świątynia przy kolegium jezuickim. Fundację założył w 1613 r. Paweł Wołucki, biskup kujawski, jeden z mecenasów tego zakonu. W zeszłym roku w październiku parafianie uroczyście obchodzili jubileusz 400-lecia świątyni. Z tej okazji odbył się koncert pieśni religijnych, ministranci i lektorzy zmierzyli się w turnieju piłki nożnej, a uczniowie rawskich szkół wzięli udział w okolicznościowych konkursach. Jubileusz uświetnił także koncert „Ave Maria” Elżbiety Dedek, światowej sławy pianistki. Otwarto ponadto wystawę „Ukryte skarby naszej świątyni”, a na cmentarzu poświęcono odrestaurowany zabytkowy grób ks. Germana Grabowskiego, w którym spoczął także poprzedni proboszcz parafii ks. prał. Mieczysław Iwanicki. Kulminacją jubileuszowych uroczystości była Msza św. koncelebrowana, której przewodniczył bp Andrzej F. Dziuba. Wspólne świętowanie zakończył piknik parafialny.
Zarówno podczas jubileuszu, jak i w czasie większych i mniejszych uroczystości gros pracy biorą na siebie parafianie. Tak było podczas śniadań adwentowych, pikników, kuligów czy choćby ostatniej Nocy Świętych.
Daleko trzeba szukać drugiej parafii, w której istniałoby też tak wiele wspólnot i podejmowano tyle inicjatyw. Obok kół Żywego Różańca istnieją tu m.in. Odnowa w Duchu Świętym, wspólnota modląca się za dusze czyśćcowe, schole, grupa AA, ministranci, bielanki i skauci. I, co ważne, tendencja bynajmniej nie jest spadkowa. Niedawno powstała grupa modląca się za młode małżeństwa, pary spodziewające się dziecka i małżonków mających problemy z poczęciem dziecka. Od października modlący się w tych sprawach o wstawiennictwo proszą św. Jana Pawła II, obecnego w parafii w relikwiach krwi. Rawska wspólnota może pochwalić się także Parafialną Telewizją „Niepokalana”, która systematycznie do serwisu YouTube dodaje serwisy i programy wideo. – Myślę, że jako jedyni w diecezji mamy taką internetową telewizję – zauważa ks. Karp. – Mając doświadczenie dziennikarskie, głoszenia Dobrej Nowiny nie chcemy ograniczać tylko do przemawiania z ambony. Stąd telewizja, profil parafii na Facebooku i ciągle aktualizowana strona internetowa. Dzięki nim także w przestrzeni wirtualnej możemy informować i relacjonować ważne wydarzenia parafialne – tłumaczy ks. Bogumił.


    Świadectwo proboszcza


    Podczas niedzieli ewangelizacyjnej o swojej drodze powołania opowiedzieli m.in. s. Anna Maria Pudełko i kleryk Paweł Gontarz. Alumn łowickiego seminarium wspomniał o swojej I Komunii św., którą pamięta do dziś, wpatrywaniu się w Jezusa Eucharystycznego podczas służenia do Mszy, a także o nauce w Zespole Szkół Rolniczych w Miętnem, znanym w całej Polsce z obrony krzyża. O pobożnej babci, formacji przy parafii i miłości do Jezusa, której z niczym nie można porównać, opowiedziała także s. Anna Maria, która w parafii była już nie pierwszy raz.
– Muszę przyznać, że bardzo dobrze czułam się podczas tej Eucharystii – przyznała po Mszy siostra. – Jest to miejsce, do którego chętnie wracam, bo po przekroczeniu drzwi kościoła czuję domową atmosferę i życzliwość obecnych.
Już na plebanii, przy kawie, o drodze odkrywania swojego powołania opowiedział także ks. proboszcz. Zanim to jednak uczynił, przyniósł dwie niezwykłe rzeczy. Pierwszą był relikwiarz z krwią Jana Pawła II, który parafia otrzymała od kard. Stanisława Dziwisza, drugą – mały, biały ornacik. – Od dzieciństwa chciałem być księdzem. Już jako 6-letni chłopiec odprawiałem „msze”. Ornat uszyła mi mama, która była piękną i świętą kobietą. Ja sam wyhaftowałem sobie krzyżyk. Moje odprawianie polegało na tym, że brałem talerzyk i zbierałem tacę. Pewnie dlatego potem zostałem ekonomem – śmiał się ks. Karp. Mówi, że podczas pierwszej Eucharystii miał przy sobie swój pierwszy ornat. – Ponieważ nie przeszedł mi przez głowę, miałem go w kieszeni. Był on znakiem, takim ziarenkiem, które rosło we mnie od dziecka – mówił ze wzruszeniem ks. Bogumił. Odniósł się również do relikwii Jana Pawła II. – Całe moje przygotowanie i kapłaństwo związane było z postacią Jana Pawła II. Jeszcze jako kleryk miałem okazję kilka razy mu posługiwać. Wtedy zachwyciło mnie jego kapłaństwo. Kiedy mówił: „módlmy się”, widać było, że prowadzi autentyczną rozmowę z Bogiem. Teraz każdego dnia proszę go, by uczył mnie takiej relacji z Jezusem. Jego wstawiennictwu powierzam sprawy parafii i wiernych. Zarówno te duchowe, jak i materialne. Jeśli Bóg pozwoli, poza troską o wiarę moich parafian zajmę się także kapitalnym remontem kościoła i terenu wokół niego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół