• facebook
  • rss
  • Rozmowa z Zięciem

    Monika Augustyniak

    |

    Gość Łowicki 50/2014

    dodane 11.12.2014 00:00

    – Świadectwa prawdziwego powołania nie musimy szukać daleko. Jest nim nasz ksiądz proboszcz – mówią zgodnie parafianie.

    W pierwszą niedzielę Adwentu z naszą akcją „Niedziela Ewangelizacyjna” odwiedziliśmy parafię Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Starej Rawie. I choć godzina wspólnej Eucharystii była nad wyraz wczesna, a temperatura w kościele niewiele różniła się od tej poza jego murami, wiernych nie brakowało. Mówią, że rodzinna atmosfera i poczucie przynależności do wspólnoty Kościoła na tyle ich rozgrzewa, by zapomnieć o zamarzającej w wazonach wodzie. Nie zabrakło ich na spotkaniu przy kawie na plebanii, gdzie opowiadali o radości, jaką daje angażowanie się w życie parafii.

    Świadectwo życia

    Wizyta w Starej Rawie zbiegła się również z początkiem ogłoszonego przez Kościół Roku Życia Konsekrowanego. Dlatego tak ważne okazało się świadectwo s. Alicji Świerczek, apostolinki. Wspominając swoje dzieciństwo i moment, w którym odczytała powołanie do zakonu, napomknęła o niezadowoleniu z habitu i buncie, jaki musiała przeżyć, by zrozumieć, że Bóg pragnie ją mieć na wyłączność. Opowiedziała zebranym o spełnieniu, jakiego doświadcza na co dzień, żyjąc w oblubieńczej relacji z Jezusem. – Ten Rok Życia Konsekrowanego jest dla nas niezwykle ważny, dlatego ja z mojej strony obiecuję modlitwę za was, ale proszę też, byście modlili się za nas, o takie posłuszeństwo, które doprowadzi nas do świętości – apelowała s. Alicja. Po zakończeniu Eucharystii na plebanii zebrało się kilkoro parafian w różnym wieku. Przy kawie i cieście wywiązała się ciekawa rozmowa o powołaniach. Starsi wspominali swoją drogę życia, młodzi opowiadali o planach na przyszłość. Siostra Alicja dzieliła się doświadczeniami zakonnymi, opowiedziała też o swojej mamie, która, udając się na modlitwę, mówi, że „idzie pogadać z Zięciem”. Zebrani na plebanii wspólnie zadecydowali, że intencją, w której będą się modlić, będzie młodzież i ich bliska relacja z Bogiem. Jednoznacznie przyznali też, że prawdziwym świadectwem powołania jest dla nich ks. Wojciech Wawrzyniak, proboszcz. – W relacjach z nami jest niezwykle szczery, autentyczny, otwarty. Jego postawa zachęca nas do angażowania się w życie Kościoła. Zaś na Eucharystii widzimy, że cały oddaje się Bogu, ma z Nim wyjątkową relację – mówi Aneta Wardzińska. – A plebania wygląda teraz tak, że każdy może tu przyjść, zrobić sobie herbatę, kawę i po prostu pobyć z innymi i porozmawiać.

    Sama się upomniała

    Słuchając entuzjastycznych opowieści wiernych o ich Kościele, trudno oprzeć się wrażeniu, że zaangażowanie w życie parafii sprawia im wiele frajdy. Zarówno młodzi, jak i starsi wymieniają akcje, w które się włączają, a także plany na przyszłość. – Chcemy zaangażować jak najwięcej młodzieży w sprawy Boże – mówi Milena Walendzik, licealistka, która, opowiadając o spotkaniach młodych w Lednicy i Mszach z modlitwą o uzdrowienie, tłumaczy, że młodzieży trzeba pokazać, iż Kościół jest żywy i pełen radości. – Myślimy o założeniu wspólnoty, może Odnowy w Duchu Świętym? Mamy teraz wspaniałą okazję zrobić coś dla młodych, bo przed nami ŚDM. Wśród mocno zaangażowanych młodych jest Piotr Zwoliński, jeden z 60 chłopców służących przy ołtarzu. To właśnie on z grupą przyjaciół odpowiedzialny jest za wystrój kościoła na ważne uroczystości. Aktualnie planuje wygląd szopki i twierdzi, że będzie tak wyjątkowa, że warto będzie ją zobaczyć. – Staram się angażować, jak tylko potrafię, bo takie spotkania sprawiają, że stajemy się jednością i czujemy się jak w domu – tłumaczy Piotrek. Tego samego zdania są dorośli, którzy opowiadają o niezwykle udanych tegorocznych dożynkach, o pragnieniu zawiązania wspólnoty małżeńskiej, a także o własnoręcznym odrestaurowaniu domu parafialnego. To właśnie w nim mają się odbywać spotkania opłatkowe i wspólnot. – Ociepliliśmy go, przed nami ogrzewanie, malowanie, wstawienie ławek i stołów, i skończone – opowiada Marek Kalisiak, katecheta. Z wielu opowieści zebranych najmocniej wybija się ta o sprowadzonej figurze MB Fatimskiej i nabożeństwach ku Jej czci. Pierwsze odbyło się 13 lipca br. – Wtedy figura była jeszcze pożyczona, ale kiedy okazało się, ilu wiernych przyszło do kościoła, zacząłem myśleć o sprowadzeniu własnej, oryginalnej – wspomina ks. Wojciech, mówiąc, że to sama Matka Boża upomniała się o swoją obecność w Starej Rawie. – Niech potwierdzeniem tego będzie fakt, że kiedy o tym pomyślałem, od razu znalazł się sponsor na figurę. Matka Boże przyciąga wiernych, a skoro Ona przyciąga nas, to my przyciągamy Ją. W ogóle mnóstwo jest takich sytuacji, w których dzieją się tak przedziwne rzeczy, że ciarki chodzą po plecach. Tak to widać jest, że Bóg puszcza do człowieka oko – opowiada. Wierni do sprowadzenia figury, której uroczyste poświęcenie przez bp. Andrzeja F. Dziubę odbyło się w październiku, dodają jeszcze odnowienie oświetlenia w kościele, nagłośnienie i uporządkowanie cmentarza, a także Paczkę dla Ubogich, która w ich parafii zaistnieje po raz pierwszy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół