• facebook
  • rss
  • A Jezus z wrażenia... zasnął

    Marcin Kowalik

    dodane 06.01.2015 14:43

    Łowicki Orszak Trzech Króli przeszedł nową trasą, o kilka kilometrów dłuższą niż ostatnio.

    W poprzednich latach orszaki szły ulicami dzielnicy Korabka wokół kościoła MB Nieustającej Pomocy.  W tym roku barwny pochód wyruszył stamtąd do centrum miasta, bowiem w organizację orszaku włączyły się pozostałe łowickie parafie. Rozpoczęła go Msza św. o 10.00 pod przewodnictwem bp Józefa Zawitkowskiego. - Święto Trzech Króli to jest święto szukania Boga. Człowiek, który ma rozum, któremu bije serce, całe życie szuka Boga - mówił w homilii bp Zawitkowski.

    Na koniec Eucharystii przybył ordynariusz łowicki bp Andrzej F. Dziuba i razem z tłumem wiernych - w tym burmistrzem Łowicza Krzysztofem Janem Kalińskim - szedł w pochodzie za gwiazdą i mędrcami na koniach w stronę Starego Rynku. Po drodze młodzież łowickich szkół przedstawiła scenki biblijne. Na scenie przed katedrą rozegrała się ostatnia scena orszaku - trzej mędrcy oddali pokłon Jezusowi. W rolę Dzieciątka wcielił się Franek Bąba, który z wrażenia... zasnął w ramionach swojej mamy. Rodzice Franka zagrali postacie Maryi i Józefa.

    Ordynariusz łowicki podziękował wszystkim za liczny udział w orszaku. - Popatrzcie! Wszystkie kontynenty są przy Chrystusie. Nawet w tradycji, kiedy odkryto Amerykę, dodawano do trzech króli czwartego - Indianina, który przynosił w darze naczynie z kokosami. W ten sposób chciano podkreślić, że Jezusowy żłóbek jednoczy wszystkich - mówił bp Dziuba. Na zakończenie orszaku odprawił Mszę św. w bazylice katedralnej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół