• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Agnieszka Napiórkowska


    |

    Gość Łowicki 02/2015

    dodane 08.01.2015 00:00

    O tym, że zima jest najtrudniejszym czasem dla bezdomnych i samotnych, nikogo nie trzeba przekonywać.


    Myliłby się ten, kto by sądził, że jedynym zmartwieniem tych osób jest przenikliwe zimno. Drugim, równie trudnym doświadczeniem, są długie wieczory, podczas których samotność daje się szczególnie we znaki. Na szczęście nie brakuje osób o wielkim sercu, które na różne sposoby wspierają bezdomnych, uzależnionych i samotnych. Talerz zupy, pajda chleba, kąt w mieszkaniu w połączeniu z ofiarowanym czasem potrafią zdziałać cuda (s. III).
Jak niewiele potrzeba, by pomagać i służyć innym, doskonale wie Emilia Michałowska, która odważyła się zrealizować dziecięce marzenia – wyjazd na misje. Kilkumiesięczne przygotowania i dwa miesiące w Afryce dokonały rewolucji w jej myśleniu. O lekcji pokory, jednej skarpetce, wytęsknionym cukrze i myśleniu misyjnym na ss. IV–V.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół