Nowy numer 16/2018 Archiwum

Aż chce się żyć

– Nie chodzi o to, żeby robić przedstawienie z rozmachem, ale żeby widz zrozumiał przesłanie – mówi Magdalena Latoszewska.

Jasełka w pierwszą niedzielę po uroczystości Objawienia Pańskiego to wieloletnia tradycja Pijarskich Szkół Królowej Pokoju w Łowiczu. Zaproszenie na nie skierowane jest do wszystkich, nie tylko rodziców i znajomych uczniów. Występowi utalentowanej młodzieży i dzieci towarzyszą emocje. – Ci, którzy już kiedyś występowali, spokojniej podchodzą do roli. Ale są tacy, którzy są z nami pierwszy rok. Jedna z nowych uczennic była zaskoczona liczbą ustawionych krzesełek dla widzów. Nie spodziewała się, że aż tylu ludzi przyjdzie ją zobaczyć – mówi M. Latoszewska, nauczycielka polskiego w pijarskich szkołach.

Doroczne przedstawienia gromadzą tłumy. Także w tym roku sala gimnastyczna wypełniona była po brzegi. Emocje udzieliły się też widowni. – Po przedstawieniu od różnych osób usłyszałam, że się wzruszyły. Niektóre nawet popłakały. Dla mnie to bardzo ważne. Bo nie chodzi o to, żeby robić przedstawienie z rozmachem, ale żeby widz zrozumiał przesłanie – tłumaczy pani Magda. To na niej, Karolinie Małeckiej, oraz Elżbiecie Rutkowskiej – spoczął w tym roku ciężar przygotowania przedstawienia. Nie było to łatwe. Pani Karolina stworzyła dialogi. Dwie historie – biblijna, ukazująca narodzenie Jezusa, druga współczesna, inspirowana losem niepełnosprawnego chłopca ukazanym w filmie „Chce się żyć” – miały ze sobą wiele wspólnego. Przed publicznością zaprezentowali się nie tylko młodzi aktorzy. Przedstawienie było przeplatane występami solistów, chóru, scholi dziecięcej oraz zespołu tanecznego.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma