• facebook
  • rss
  • Z patronami ziomkami

    Monika Augustyniak

    |

    Gość Łowicki 03/2015

    dodane 15.01.2015 00:00

    Pierwsza Eucharystia w kaplicy przy ul. Kochanowskiego 26 odbyła się ponad rok temu. Była to Pasterka odprawiana przez bp. Andrzeja F. Dziubę. W 2014 r., znów na Pasterkę, wierni zgromadzili się na drugiej Mszy św., która niejako otworzyła nowy rozdział w ich parafii.

    Nie było łatwo stworzyć wspólnotę z 4 różnych parafii. Ogrom pracy i wysiłku, piętrzące się problemy i ciągłe braki sprawiały, że ostatnie 3 lata nie należały do najłatwiejszych dla tych, którzy zaangażowali się w powstawanie najmłodszej parafii w Kutnie. Jednak od 2 tygodni wierni prawie 4-tysięcznej wspólnoty spotykają się z Bogiem i swoimi duszpasterzami w nowej, pięknie wykończonej kaplicy. Parafianie z parafii pw. Błogosławionych Męczenników Kutnowskich ks. Michała Woźniaka i ks. Michała Oziębłowskiego mogą powiedzieć, że są już u siebie.

    Msza w hali sportowej

    Jedna z najmłodszych parafii w diecezji została powołana do istnienia w 20. rocznicę powstania diecezji łowickiej – 25 marca 2012 roku. Erygował ją bp Andrzej F. Dziuba, a zarządzanie parafią powierzono ks. Rafałowi Wiśniewskiemu. W tamtym czasie na placu przy ul. Jana Kochanowskiego, gdzie w przyszłości stanie kościół, nie było nic. Wierni spotykali się zatem w kaplicy przy dworcu PKP, mieszczącej się w dawnej hali sportowej, a poświęconej przez ordynariusza łowickiego w 2007 roku. Ksiądz Rafał, który od 2011 roku mieszka na terenie parafii św. Wawrzyńca w Kutnie i stamtąd organizuje nową wspólnotę wiernych, przyznaje, że początki nie były łatwe. – Nasza parafia powstała z 4 innych, więc zjednoczenie ludzi zajęło sporo czasu. Każdy przyzwyczajony był do swojego macierzystego kościoła i niewielu chciało uczestniczyć w Mszach św. i nabożeństwach w kaplicy, gdzie kiedyś znajdowała się hala sportowa. Wystarczy wspomnieć, że na początku odprawiałem tylko jedną Mszę św. niedzielną, na którą przychodziło ok. 150 osób – wspomina ks. Rafał. Dziś nie ma już tego problemu. Aby spokojnie pomieścić wiernych w nowej kaplicy, ks. proboszcz postanowił wprowadzić kolejną, piątą Mszę św. niedzielną. Co więcej, ks. Rafał przyznaje, że między parafianami wytworzyły się na tyle silne więzi międzyosobowe, że przychodzą do nowej kaplicy nie tylko ze względu na nią samą, ale przede wszystkim dla wspólnoty parafialnej. – O tym, jak wiele życzliwości i otwartości okazują nam parafianie, świadczy choćby kolęda, podczas której ponad 90 proc. wiernych otwiera domy i gości nas najlepiej, jak potrafi – mówi ks. Rafał, przyznając, że w swojej nowej parafii czuje się dobrze.

    Parafialna litania

    I choć obok buduje się kościół, który jest docelowym miejscem spotkań wiernych z Bogiem, kaplica znajdująca się na terenie Centrum Integracji Społecznej Caritas jest namiastką tego, do czego dążą księża i parafianie. A wysiłków przy budowie świątyni nie szczędzi chyba nikt. Rekolekcje prowadzone przez księży, wyjazdy scholi dziecięcej „Michałki” do innych parafii, cegiełki – to początki, które mają pomóc w powstawaniu świątyni. Taki sam wysiłek wkładają księża w to, by w parafii rozwinęło się prężne duszpasterstwo. W lipcu 2013 roku do parafii przybył ks. Cezary Porada, wikary. Razem z ks. Rafałem utworzyli wspólnoty młodzieżową i dla dorosłych, koło różańcowe, scholę dziecięcą i młodzieżową, a także grupę lektorów i ministrantów. – Trzeba przyznać, że pomysłów na nową parafię i jej duszpasterstwo jest wiele, a ponieważ ks. proboszcz daje nam na nie zielone światło, chętnie angażujemy się i chce nam się działać – mówi Agnieszka Jurczak, która wraz z całą rodziną prowadzi scholę dziecięcą. Ciekawa historia wiąże się z wyborem patronów. Podczas pobytu w parafii św. Wawrzyńca ks. Rafał zapoznał się z historią księży, którzy w XX. w. zginęli śmiercią męczeńską w obozie w Dachau. – Wielu parafian opowiadało mi o ks. Michale Woźniaku i ks. Michale Oziębłowskim. Wielu z nich jeszcze ich pamięta i wspomina z ogromnym sentymentem. Pomyślałem, że to dobrze, żeby ci miejscowi błogosławieni mieli nas w opiece – opowiada. Na prośbę proboszcza z chęcią przystał bp Andrzej F. Dziuba. Z roku na rok wierni coraz lepiej znają historię swoich patronów, a ks. proboszcz w lipcu napisał litanię do błogosławionych. Kilka dni temu modlitwa została zaakceptowana, dzięki czemu parafianie dostaną ją podczas wizyty duszpasterskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół