• facebook
  • rss
  • Mogliby pospać, a przychodzą

    Monika Augustyniak

    |

    Gość Łowicki 12/2015

    dodane 19.03.2015 00:00

    Hasłem życia matki Mirskiej były słowa: „Nic ponad miłość Chrystusa”. Ta miłość prowadziła ją do poszukiwania tych, którzy się zagubili i skazani byli na pogardę.

    Ich domy porozrzucane są w kilkudziesięciu miastach Polski, a także w kilku za granicą. Początek zgromadzenia datuje się na rok 1857, zaś do Kutna siostry Opatrzności Bożej dotarły w 1985 r., kiedy prymas Polski kard. Józef Glemp erygował ich obecny dom. Od tamtego dnia siostry pracują przy parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Założycielką Zgromadzenia Sióstr Opatrzności Bożej była matka Antonina Mirska.

    Urodzona 28 lipca 1822 r. w Przemyślu Marcjanna odebrała w rodzinie religijne wychowanie. W wieku 18 lat wstąpiła do sióstr szarytek we Lwowie, gdzie pracowała jako pielęgniarka. Zjawiskiem nagminnym w ówczesnym Lwowie była prostytucja. Jednocześnie nie było też instytucji, która pomagałaby dziewczętom i kobietom z ulicy wracać do normalnego życia. Dlatego też, za namową metropolity lwowskiego, Marcjanna Mirska wyjechała do Francji, by w działającym tam zakładzie wychowawczo-poprawczym prowadzonym przez Siostry Miłosierdzia w Laval zdobyć doświadczenie i przeszczepić je na teren Polski. Po kilkumiesięcznym pobycie odbyła tam nowicjat i przybrała imię Antonina. Następnie wróciła do Lwowa i podjęła pracę w istniejącym od 1854 r. Zakładzie św. Teresy.

    8 grudnia 1857 r. w archikatedrze lwowskiej złożyła śluby pierwsze i wieczyste. Tego samego dnia do nowicjatu zostały przyjęte dwie kandydatki. W ten sposób zaistniało nowe Zgromadzenie Sióstr Opatrzności Bożej, któremu przewodziła matka Antonina. Zgromadzenie przyjęło duchowość św. Ignacego Loyoli, a jego zawołanie: „Wszystko na większą chwałę Bożą” rozbrzmiewa w nim po dzień dzisiejszy. W niedługim czasie matka rozszerzyła swoja opiekę także na sieroty ze Lwowa i okolic. Powstawały nowe placówki, w których siostry podejmowały trudną pracę reedukacji. Hasłem życia matki Mirskiej były słowa: „Nic ponad miłość Chrystusa”. Ta miłość prowadziła ją do poszukiwania tych, którzy się zagubili i skazani byli na pogardę. Ostatnie lata życia spędziła w Rodatyczach, wciąż pełniąc funkcję przełożonej generalnej. Zmarła 23 listopada 1905 r.

    Dziś powołaniem Sióstr Opatrzności Bożej jest nie tylko docieranie do kobiet lekkich obyczajów, ale także opieka nad dziećmi, katechizacja i wiele innych. – W czasach komunizmu odebrano nam wiele domów, w których siostry zajmowały się prostytutkami i sierotami – opowiada s. Judyta, przełożona domu w Kutnie. – Wtedy też zaczęto przywozić do nas dzieci niepełnosprawne. Dziś nasze siostry prowadzą przedszkola, domy pomocy społecznej dla dziewcząt i kobiet, Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii, a także pracują z młodymi w szkołach i placówkach opiekuńczo-wychowawczych – wylicza s. Judyta. Sama jest katechetką w szkole podstawowej, podobnie jak s. Aurelia. W domu w Kutnie posługują jeszcze s. Eliasza, pracująca w zakrystii i studiująca teologię, a także emerytowana s. Germana, opiekująca się ogrodem i kuchnią. Pracując w szkole, siostry Judyta i Aurelia starają się na wiele sposobów dotrzeć do młodych i zaszczepić im wiarę w Boga. S. Judyta prowadzi kółko misyjne, na którym uczniowie poznają kraje misyjne, ich problemy i sposoby pomocy. Jest to także czas modlitwy za potrzebujących. – Nasze koło ma zaledwie kilka miesięcy, więc jeszcze nie organizowaliśmy żadnych samodzielnych akcji, ale mamy zamiar wymiernie pomagać najbiedniejszym z odległych krajów – tłumaczy.

    Siostra Aurelia we wrześniu ubiegłego roku założyła w szkole Krąg Biblijny, który cieszy się ogromną popularnością wśród uczniów. – Jest nas już ponad 40! – nie kryje radości siostra katechetka. – Co tydzień spotykamy się na lekturze i rozważaniu Pisma Świętego. Widzę, że w dzieciach jest ogromna potrzeba poznawania Boga. Świadczy o tym choćby fakt, że spotykamy się w piątki o godz. 8. Przecież uczniowie mogliby sobie pospać. A oni dzielnie przychodzą, by słuchać słowa Bożego. Krąg Biblijny zakłada też wcielanie Ewangelii w życie. Dlatego w tym roku młodzi przygotowali przedstawienie „Europo, nie możesz żyć bez Boga” i przedstawili je seniorom z Domu Pomocy Społecznej w Kutnie. – Uczniowie już dopytują mnie o kolejne przestawienie, więc powoli zabieramy się do pracy – śmieje się dumna z podopiecznych s. Aurelia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół