• facebook
  • rss
  • Wracamy z nowym zapałem

    Monika Augustyniak

    |

    Gość Łowicki 12/2015

    dodane 19.03.2015 12:00

    Przed skierniewiczanami wielkie wyzwanie – młodzi Francuzi chcą uczyć się od nich wiary.

    Mogli wybrać każde miasto. Wielką Warszawę, zabytkowy Wrocław, piastowski Poznań czy tak cenioną w kręgach katolickich Częstochowę. Jednak zdecydowali, że Tydzień Misyjny poprzedzający Światowe Dni Młodzieży w sierpniu 2016 r. spędzą w niewielkich Skierniewicach. Oczekują, że tu poznają obyczaje, mentalność i Kościół polski, przeprowadzą ważne rozmowy na temat wiary młodych ludzi. Z ustaleniami nie czekali na ostatni moment. Od 6 do 8 marca delegaci z Francji gościli w Skierniewicach, by wiedzieć, czego spodziewać się po Tygodniu Misyjnym, na który planują zabrać 100–150 osób.

    Weteran ŚDM

    Do Polski przyjechało 38 osób. Byli to odpowiedzialni w kilkudziesięciu diecezjach za przygotowania przyjazdu młodych Francuzów na ŚDM do Polski w 2016 r. Przez parę dni zwiedzali najciekawsze zakątki Polski: Kraków, Częstochowę, Oświęcim. – Mieliśmy wiele szczęścia, bo udało nam się odprawić Mszę św. przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Ogromne wrażenie zrobiło też to, co zobaczyliśmy i usłyszeliśmy w Oświęcimiu. Wielu z nas było tam po raz pierwszy. To bardzo przytłaczające, ale i ważne doświadczenie – mówi père Bertrand Monnard, francuski ksiądz. Jednak nie zwiedzanie i poznawanie ciekawych zakątków Polski było najważniejsze. To, co rzeczywiście interesowało duszpasterzy, to poznanie rzeczywistości, do której zaproszą swoich młodych wiernych. – Jeśli chodzi o Światowe Dni Młodzieży, można powiedzieć, że jestem weteranem – śmieje się ks. Bertrand. – Pomagałem organizować spotkania młodych w Paryżu, Toronto, Rzymie, Kolonii i za każdym razem staram się jak najwcześniej udać się do gospodarzy wydarzenia, by zrobić rekonesans i wiedzieć, czego możemy się spodziewać i w jaki sposób zapraszać młodzież do uczestnictwa w ŚDM – tłumaczy. Dlatego też tak ważnym punktem programu na mapie Polski dla niego i Mickaela Girauda (księgowego i asystenta w parafii) były Skierniewice. Mieszkając niedaleko zaprzyjaźnionego z polskim miastem Chatelaillon-Plage, postanowili wykorzystać tę wieloletnią znajomość i właśnie tu spędzić Tydzień Misyjny. Ostatnim punktem podróży po Polsce była parafia Niepokalanego Serca NMP, gdzie zagraniczni goście dogadywali szczegóły swojej wizyty.

    Konfrontacja życia i wiary

    – Pierwsze pytanie, jakie mi zadali, brzmiało: „Czy będziemy nocować u rodzin?” – śmieje się ks. Rafał Babicki, proboszcz parafii, w której zatrzymali się ks. Bertrand i Mickael. I to wydaje się najważniejszą odpowiedzią na pytanie, czemu spośród tak wielu polskich miast Francuzi wybiorą właśnie Skierniewice. – Podczas długich rozmów o wierze i Kościele opowiedzieli nam o tym, że w ich kraju w latach 70. ub. wieku praktycznie zanikła tradycyjna wiara – opowiada ks. Rafał. – To, co u nas jeszcze funkcjonuje, czyli wychowanie katolickie, chodzenie do kościoła całą rodziną, modlitwa wieczorna itd., u nich zanikło niemal całkowicie. Ale młodzi ludzie szukają tego na nowo. Duszpasterze starają się od początku stworzyć struktury, które pozwolą ludziom w pełni zaangażować się w życie Kościoła. Wiele czasu poświęciliśmy na rozmowy o naszych grupach parafialnych, bo oni organizują je teraz niemal od zera. Dlatego też chcą znaleźć miejsce, gdzie ich młodzież będzie mogła skonfrontować swoją wiarę i swoje życie z wiarą i życiem polskich rodzin. Stąd też wybór małego miasta, które zorganizuje im noclegi w domach, a nie w szkołach czy halach sportowych – tłumaczy. A czasu na rozmowy i poznawanie się z pewnością nie zabraknie. Diecezjalni koordynatorzy odpowiedzialni za przygotowania do ŚDM mają już gotowy cały program Tygodnia Misyjnego. Będzie w nim czas na poznawanie świętych z okolicy, na sport, rekreację i zwiedzanie. Zaplanowano też „Dzień w rodzinie”. – Muszę przyznać, że jesteśmy pod wrażeniem tego, na jakim etapie przygotowań jesteście – przyznaje ks. Bertrand. – Okazuje się, że nie tylko macie już rozpisany plan, ale też za wami wiele wydarzeń służących pogłębianiu wiary waszej młodzieży. Wracamy do domu z nowymi siłami i chęciami do pracy. Wiemy, o czym rozmawiać z biskupem, wiemy, co opowiadać młodym ludziom i czym zachęcać ich do przyjazdu. Wyjeżdżamy stąd bardzo zmotywowani.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół