• facebook
  • rss
  • Żołnierze w habitach

    dodane 26.03.2015 00:00

    – Nie głosimy tylko męczeństwa Pana Jezusa, ale przede wszystkim radosną nowinę: „Człowieku, pamiętaj, że zostałeś zbawiony” – mówi o. Łukasz Nawotczyński CP, przeor rawskiego klasztoru pasjonistów.

    Zgromadzenie Męki Jezusa Chrystusa, tzw. pasjoniści, zostało założone w 1720 r. przez Pawła Danei, bardziej znanego jako św. Paweł od Krzyża. Zakonnicy ci obecni są w 58 krajach. Do Polski przybyli w 1923 roku. Osiedli w klasztorze w Przasnyszu. Tam do 1994 r. mieściła się siedziba polskiej prowincji zgromadzenia, erygowanej w 1958 r. pw. Wniebowzięcia NMP. Obecnie prowincjał rezyduje w Warszawie. Polscy pasjoniści pracują także na Ukrainie i w Czechach. W czasie II wojny światowej zakonnicy zostali wypędzeni ze swoich klasztorów. Ośmiu pasjonistów zginęło w obozach koncentracyjnych. Jedyną działającą podczas okupacji placówką zgromadzenia w Polsce był klasztor w Rawie Mazowieckiej.

    Dziś mieszka w nim siedmiu kapłanów. Zakonnicy prowadzą duszpasterstwo w parafii pw. św. Pawła od Krzyża, która liczy ok. 4300 wiernych. Patron parafii i założyciel zgromadzenia przez znawców teologii uznawany jest za najwybitniejszego mistyka XVIII wieku. Współcześni mu znali go jako niezmordowanego misjonarza, człowieka czynu i troskliwego, mądrego kierownika duchowego. Najstarszy z licznego rodzeństwa, był spokojny, samodzielny i pobożny. Od dzieciństwa pomagał swojemu ojcu sklepikarzowi w prowadzeniu interesów. Gdy miał 19 lat, zaciągnął się do armii weneckiej, która miała bić się z Turkami zagrażającymi chrześcijańskiej Europie. Myślał, że jako krzyżowiec odda swoje życie Bogu. Ale szybko odkrył, że to nie była jego droga.

    Opuścił obóz szkoleniowy. Jego wuj, ksiądz kanonik, zapisał mu cały swój majątek pod warunkiem, że się ożeni. Znalazł mu nawet odpowiednią kandydatkę. Jednak Paweł zrzekł się spadku, zachowując z całego majątku tylko brewiarz. Chciał założyć zakon. To miała być wspólnota ludzi, którym przyświeca tylko jeden cel – oddać wszystko Bogu i żyć w całkowitym ubóstwie. Paweł złożył również ślub, że do końca życia będzie się starał ożywiać w sercach i umysłach ludzi pamięć o męce Jezusa Chrystusa.

    Od spisania reguły do jej zatwierdzenia przez papieża minęło jednak ponad 20 lat. Głębokie życie w bliskości Boga uczyniło z Pawła od Krzyża wielkiego eksperta, jeśli chodzi o problemy duchowe. Rady i umocnienia szukały u niego mniszki klauzurowe i ważne osobistości ówczesnej Italii. Znajdował czas także dla najprostszych mieszkańców małych miejscowości. Misję, którą pełnił, możemy poznać dzięki zachowanym do naszych czasów listom. Rawscy pasjoniści starają się iść za głosem swojego założyciela.

    – Pasjonista to jest zakonnik, który jest nie tylko związany ślubem głoszenia i rozważania męki Chrystusa, ale daje świadectwo o tym swoim życiem. Powinien być autentyczny w swoim charyzmacie – mówi o. Nawotczyński. Proboszczem parafii jest jego rówieśnik – 31-letni o. Jacek Wróblewski CP. Wspólnie z innymi zakonnikami prowadzą w parafii katechezę i sprawują opiekę nad licznymi wspólnotami. W ich działalność angażują młodzież. Furta klasztorna stoi otworem dla wszystkich. O różnych porach dnia zdarza się, że ktoś zapuka z prośbą o spowiedź. Korzystają z niej nie tylko parafianie. Z zakonnikami współpracują osoby, które udzielają bezpłatnych porad prawnych i psychologicznych. W salce przy kancelarii prowadzone są nawet korepetycje dla maturzystów.

    Charakterystyczny w stroju pasjonistów jest znak męki na czarnym habicie – serce, z którego wyrasta krzyż, z umieszczonym wewnątrz niego napisem: „Iesu XPI Passio” (Męka Jezusa Chrystusa). Skórzany czarny pas to atrybut wojskowy, ma on przypominać zakonnikom, że są żołnierzami Chrystusa.

    Słowa św. Pawła od Krzyża

    „Jako że większość wiernych żyje zapomniawszy o tym, ile dla nich uczynił i wycierpiał nasz ukochany Jezus, i dlatego żyją uśpieni w bagnie nieprawości, dlatego, by obudzić ich z tego letargu, trzeba posłać gorliwych robotników, prawdziwych ubogich duchem, oderwanych od wszelkiego stworzenia, by trąbą słowa Bożego, poprzez Najświętszą Matkę Jezusa, obudzili biednych grzeszników, którzy siedzą w mroku i cieniu śmierci, aby Bóg był wielbiony w wielu nawróconych duszach” (list do opata Gargani z października 1741 r.).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół