Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Za Jezusem po tataraku

Złakowska procesja ma długie tradycje. Przed wojną szedł w niej nawet prezydent Ignacy Mościcki.

Najsłynniejszą w Polce procesją na cześć Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusowej jest ta łowicka. Jednak całkiem niedaleko Łowicza, bo zaledwie w oddalonym o 15 km Złakowie Kościelnym, tradycje ludowe są równie silne. W oprawę Mszy św. i procesję włączyły się dzieci świętujące tego dnia rocznicę swojej I Komunii św. W uroczystościach uczestniczyło kilkuset wiernych. Wiele osób – nawet 2-, 3-letnich – ubranych było w barwne stroje ludowe.

Cechą wyróżniającą tę procesję spośród innych jest to, że trasa jej przemarszu jest usłana tatarakiem i trzcinami, które rosną na łąkach nieopodal kościoła. Parafianie mówią, że kiedy depcze się po tataraku, unosi się z niego przyjemny, charakterystyczny zapach. Dziś już chyba nikt nie pamięta, skąd wziął się ten zwyczaj.

– Mieszkam tu już 50 lat i odkąd pamiętam, tak właśnie jest – mówi jedna z parafianek. – Każdy z mieszkańców, którego posesja znajduje się przy trasie pochodu, sam stroi ten fragment jezdni, z którym sąsiaduje – informuje pani Wanda, mieszkanka Złakowa Kościelnego. Zdaniem ks. Piotra Jankowskiego, proboszcza miejscowej parafii pw. Wszystkich Świętych, podążanie za Chrystusem ukrytym w Najświętszym Sakramencie jest nie tylko manifestacją wiary. – Jest to także rodzaj zawierzenia Bogu – mówił w homilii. W procesji bowiem zanoszone są modlitwy o oddalenie różnych nieszczęść, prośby o błogosławieństwo dla ludzi i owoców ich pracy. – To również okazja dla nas, byśmy zadali sobie pytanie, jaka jest nasza wiara – usłyszeli wierni.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy