• facebook
  • rss
  • Książę, co kochał majolikę

    Magdalena Szymańska-Topolska

    |

    Gość Łowicki 28/2015

    dodane 09.07.2015 00:00

    Dzieje rodu Radziwiłłów, dawnych właścicieli pałacu w Nieborowie, kryją wiele tajemnic, których nie znają nawet okoliczni mieszkańcy. Są one związane m.in. z budową i historią obecnego kościoła parafialnego pw. Matki Bożej Bolesnej.

    Jego budowę rozpoczął Zygmunt Radziwiłł, ale ukończył ją dopiero kolejny właściciel dóbr nieborowskich – jego młody, wszechstronnie utalentowany 27-letni bratanek. Książę Michał Piotr Radziwiłł, gdyż o nim mowa, nie szczędził sił, zdolności i majątku dla ratowania i rozwoju polskiej kultury i sztuki, a także na pomoc dla potrzebujących.

    Orzeł z trzema trąbami

    Ten literat o artystycznym talencie żył w czasach, kiedy Polski nie było na mapie Europy. Wiedział zatem – podobnie, jak inni przedstawiciele polskich elit, którym zależało na odzyskaniu niepodległości – że trzeba działać na rzecz kultury i religii, by ocalić ducha tożsamości narodowej i wiarę w odbudowę państwa. Choć mógł zamieszkać w wielu innych miejscach, najbardziej ukochał Nieborów, który odkupił od stryja w 1879 roku. Już rok później przy pałacu działała stolarnia zwana „rzeźbiarnią”, w której wytwarzano meble, a pod koniec 1881 roku książę uruchomił w Nieborowie „fabrykę”, jak to wówczas określano, majoliki. Majolikowe naczynia często dekorowano wątkami patriotycznymi – jak na przykład słynną serię talerzy z wizerunkami królów polskich. To właśnie Michał Piotr zaprojektował wiele elementów wyposażenia i mebli, znajdujących się nie tylko w pałacu, ale też w miejscowym kościele parafialnym. Do dziś zachowały się szkice ołtarza, lamp, konfesjonałów, które książę rysował. Chciał uczynić rodowy kościół Radziwiłłów jak najpiękniejszym.

    – Cała posadzka kościoła była majolikowa, pokryta kolorowymi wzorzystymi kaflami, które w prezbiterium tworzyły obraz wielkiego orła z trzema trąbami – herb Radziwiłłów. Michał Piotr pisał w listach do matki, że ma to symbolizować „ofiarowanie się rodziny Bogu przed głównym ołtarzem” – mówi Anna Maniakowska-Sajdak, pracownik Muzeum w Nieborowie i Arkadii. Po prawej stronie prezbiterium, w nawie bocznej, znajduje się – dziś już znacznie zubożona – kaplica majolikowa poświęcona Matce Bożej. Oprócz posadzki znajdowały się tam – zrobione z majoliki nieborowskiej – dwa lichtarze, pinakiel (smukła kamienna wieżyczka nad tabernakulum) oraz majolikowy element pod tabernakulum, na którym widniał napis w języku łacińskim: „Pokaż, że jesteś Matką”, oraz dwa kolejne takie elementy po obu stronach tabernakulum. Na nich napisano: „Tobie zaufałem” i „Nie odrzucisz mnie”. Sam ołtarz jest drewniany. A. Maniakowska-Sajdak dąży do zrekonstruowania tych majolikowych elementów kaplicy, które się nie zachowały. – Droga jest jeszcze długa, ale gdyby to zamierzenie udało się zrealizować, w Nieborowie byłaby jedyna w Polsce kaplica majolikowa – dodaje. W tym roku pieniądze od rodziców dzieci komunijnych zostały przeznaczone na pokrycie kosztów zrekonstruowania majolikowych podstawek pod kwiaty, które niegdyś znajdowały się w tej kaplicy. Było to możliwe dzięki zachowanym zdjęciom.

    Kult dla Michała Archanioła

    W tym kościele i w jego obrębie spoczywają doczesne szczątki przedstawicieli rodu Radziwiłłów. – Mam nadzieję, że uda się zdobyć pieniądze na uporządkowanie krypt, by pochowane tam osoby mogły spoczywać godnie – mówi A. Maniakowska-Sajdak. Krypty są dwie. Jedna znajduje się pod figurą Matki Bożej przed kościołem. Tu spoczywają Helena i Michał Hieronim Radziwiłłowie, pradziadkowie Michała Piotra. On, wraz ze swoją babką i siostrą, spoczywa w krypcie położonej za prezbiterium, po północnej stronie świątyni. Książę szczególny kult miał dla Archanioła Michała – pogromcy szatana i zła. Jego wizerunki umieszczał we wszystkich fundowanych kościołach. Czcił Świętą Rodzinę – Jej ołtarz również jest w nieborowskim kościele. Warto dodać, że książę na chrzcie otrzymał imiona Michał Piotr Maria Józef. – Bliski jemu i jego żonie Marii był Wincenty à Paulo – patron dzieł miłosierdzia i organizacji charytatywnych, więc postać tego świętego pięknie wyrzeźbiona stoi w kościele w Nieborowie. Jest tam także figura św. Benedykta, którego szczególnie kochała żona księcia – dodaje A. Maniakowska-Sajdak. Kompleks pałacowo-ogrodowy w Nieborowie przez lata przyciągał i nadal przyciąga wielu turystów zarówno z kraju, jak i z zagranicy. Jego siłą jest piękno. Wchodząc do nieborowskiego parku, odnosi się wrażenie, że czas się zatrzymał, że tu można odpocząć. Kościół parafialny zaś przypomina, że nad wiernymi czuwa Bóg, a wstawia się za nimi Jego Matka.

    «« | « | 1 | » | »»

    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół