• facebook
  • rss
  • Jeszcze Polska nie zginęła

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 36/2015

    dodane 03.09.2015 00:00

    Pielgrzymka rowerowa. – Jadąc do domu rodzinnego św. Faustyny, nawiedzamy sześć sanktuariów maryjnych. To jest takie nasze przybywanie do sześciu stągwi, które są napełnione i przemienione – mówi ks. Michał Dłutowski.

    Biblijne porównanie odnosi się do sanktuariów w Rokitnie, Niepokalanowie, Szymanowie, Miedniewicach, Domaniewicach i Mąkolicach. Znajdują się na szlaku Promienistej Pielgrzymki Rowerowej do Głogowca, wsi w powiecie łęczyckim. Zachował się tam dom, w którym urodziła się Helena Kowalska. Światu znana bardziej jako św. Faustyna, Apostołka Miłosierdzia Bożego.

    Rowerem na urodziny

    Inicjatorem corocznych sierpniowych wypraw jest ks. Dłutowski, kapłan archidiecezji warszawskiej. Pomysł zrodził się na fali obchodów Roku Jubileuszowego z okazji dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa, a także ogłoszenia świętą s. Faustyny. – Z ks. Mariuszem Bernysiem, z którym wtedy współpracowałem, postanowiliśmy zorganizować pielgrzymkę dziękczynną za kanonizację s. Faustyny i wprowadzenie w Kościele Święta Miłosierdzia Bożego. To była pielgrzymka autokarowa. Na miejscu, w Głogowcu, zrozumiałem, że super byłoby, gdyby to była pielgrzymka rowerowa. Nie piesza, bo w tym czasie, w sierpniu, jest ich dużo na Jasną Górę i chętnym trudno byłoby pogodzić pójście w obu – wyjaśnia ks. Dłutowski. Termin pielgrzymki do Głogowca jest stały. W tym roku pątnicy po raz 13. wyruszyli 22 sierpnia sprzed kościoła św. Józefa w Warszawie na Woli. Była także grupa z Grójca, która dołączyła do nich w drodze. Od kilku lat obecni są też pielgrzymi z Rawy Mazowieckiej. Razem 24 sierpnia, w przeddzień rocznicy urodzin św. Faustyny, docierają do Głogowca. Tam spotykają się z pątnikami z Łodzi. Oni też, niezależnie od pogody, przyjeżdżają tu rowerami. Św. Faustyna to patronka ich miasta. – Można stwierdzić, że razem z obsługą i pielgrzymami z Łodzi przybyło nas tu 110 osób na 110. urodziny. Organizując tę pielgrzymkę, chcę, żeby inni zrozumieli, że to, co może im pomóc i jest najlepszym lekarstwem, to przesłanie, które otrzymała s. Faustyna – mówi ks. Michał.

    Domowe ogniska

    Codzienny plan pielgrzymowania wypełniają modlitwa i katecheza. Ks. Dłutowski i ks. Bernyś znani są z różnorakich działań propagujących kult Miłosierdzia Bożego w duchu św. Faustyny. Jedną z inicjatyw są Domowe Ogniska Miłosierdzia. To nieformalny ruch, który adresowany jest głównie do całej rodziny, aby wszyscy razem spotkali się na modlitwie. Wzorzec modlitwy i wiary miała w swoim domu św. Faustyna. – Jej dom jest dla nas szczególnym miejscem doświadczenia sacrum i świętości rodzin. Siostra Faustyna po wielu latach życia zakonnego wspomina, że nigdy nie spotkała człowieka, który miałby tak żywą wiarę jak jej ojciec – mówi ks. Michał. Dlatego w nocy z 24 na 25 sierpnia pielgrzymi, także ci, którzy dojechali autokarem, modlili się w rodzinnym domu św. Faustyny przy wystawionym Najświętszym Sakramencie. – Modliliśmy się, by współcześni rodzice nie bali się życia. Rodzice św. Faustyny przez długi czas nie mogli mieć dzieci. Oddali te sprawy Bogu. Dopiero po 7 latach urodziło się pierwsze dziecko, a jako trzecie z kolei – Faustyna. Razem było ich 10. To jest przykład wiary. Dzisiaj, jak tylko coś nie wychodzi, człowiek kombinuje. Szuka własnych rozwiązań. A tutaj oni zawierzyli i Pan Bóg ich wysłuchał – dodaje. Tegoroczna pielgrzymka miała hasło: „Nawracajcie się i wierzcie w miłosierdzie”. Ogólnym wszystkich jest: „Miłosierdzie Boże ratunkiem dla rodzin”. Na początku pielgrzymowania chodziło bardziej o ich uzdrowienie, bo jeszcze 10 lat temu rodziny nie przeżywały tak wielkich trudności.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół