• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 40/2015

    dodane 01.10.2015 00:00

    Modlitwa z radosnym tłumem przyzywającym Ducha Świętego i skandującym imię „Jezus” nie wszystkim musi przypadać do serca.

    Każdy ma prawo do swojego sposobu oddawania czci Bogu. Jedni robią to w ciszy, inni skacząc, klaszcząc i głośno śpiewając. Sama wolę ten pierwszy sposób, ale... ostatnio Bóg najmocniej przychodzi do mnie w tym drugim. I chwała Mu za to. Przychodzi, uzdrawia, dotyka, wyjaśnia... O Mszach z modlitwą o uzdrowienie i Bogu, który czyni cuda, na s. III. Na co dzień ich praca polega na świadczeniu o Jezusie. Przy dobrej umowie robią to 26 godzin tygodniowo. By wiara nie stała się tylko teorią, każdego roku wyruszają na pieszą pielgrzymkę, podczas której modlą się za siebie i swoich uczniów. O pielgrzymce katechetów, którzy nie chcą wierzyć zawodowo, na s. IV.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół