• facebook
  • rss
  • Kiełkujące ziarenka

    dodane 08.10.2015 00:00

    – Miłość do Matki Bożej wyniosłem z domu. Dziś nie wyobrażam sobie dnia bez spotkania z tą niezwykłą Kobietą. Różaniec to moja ulubiona modlitwa, takie wyznanie miłości – mówi Tadeusz Jedwabny z Żychlina.

    W sobotę 3 października ponad 2500 osób z 67 parafii uczestniczyło w XI Pielgrzymce Kół Żywego Różańca Diecezji Łowickiej do Domaniewic, która w tym roku przebiegała pod hasłem: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Tradycyjnie rozpoczęła ją uroczysta Msza św. koncelebrowana w kościele św. Bartłomieja pod przewodnictwem bp. Andrzeja F. Dziuby, który wygłosił też słowo Boże.

    – Modląc się na różańcu, stajemy się cząstką wielkiej różańcowej modlitwy świata. Jakby oplatamy świat paciorkami, które w swoich zewnętrznych znakach nabierają mocy modlitwy. Każde dotknięte ziarenko staje się modlitwą. Ono jakby żyje, jakby kiełkuje ku umocnieniu naszej wiary. Wszystko to czynimy za wstawiennictwem Maryi. Czerpiemy z Niej wzór, ale jednocześnie czerpiemy z Niej pomoc i przykład w naszym życiu wiary – mówił biskup.

    Po Eucharystii pątnicy z modlitwą różańcową na ustach udali się do sanktuarium MB Pocieszycielki Strapionych. Wraz z nimi pielgrzymowali kapłani. Na placu pielgrzymkowym, po odmówieniu przez ks. Krzysztofa Osińskiego, proboszcza domaniewickiej parafii, modlitwy „Anioł Pański”, konferencję wygłosił ks. Zbigniew Kaliński. Potem wierni zostali zaproszeni na poczęstunek przygotowany przez parafian.

    – Wraz z kolegą w tym tłumie niewiast czujemy się jak rodzynki – przyznaje Czesław Łabędzki. – Mała liczba mężczyzn nie świadczy o tym, że nie kochają oni Maryi i Różańca. Kochają, tylko czasem się wstydzą do tego przyznać. Ja jestem tu, by świadczyć o tym, że Matka Jezusa wyprasza cuda i łaski – dodaje pan Czesław.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół